Archer Mayor „Chat”

Archer Mayor „Chat”


Autor: Ania Rzepecka

Korekta: Lan

Po przeczytaniu choćby życiorysu autora, ma się ochotę sięgnąć po którąś z jego książek. Mayor bowiem parał się tyloma profesjami, iż wydaje się, że bez wątpienia musi być interesującym człowiekiem o szerokich horyzontach. Godne wymienienia są, bez wątpienia, posada stanowego patologa, czy oficera policji, co w przypadku autora kryminałów, ma nie lada znaczenie. Wygląda na to, że facet wie, o czym pisze. Warte podkreślenia jest osiągnięcie Archera Mayora – Nagroda Niezależnych Księgarzy Nowej Anglii za najlepsza beletrystykę w roku 2004.

Na fabułę książki składa się kilka, na pierwszy rzut oka niepowiązanych ze sobą wątków. Początkowo wydają się one zupełnie od siebie oderwane, nieprzystające do reszty. Zapisy kolokwialnych rozmów na chatach przeplatają się ze śledztwem dotyczącym tajemniczych zabójstw, jak i domniemaną próbą pozbycia się najbliższej rodziny głównego bohatera powieści. W miarę zgłębiania owych historii zaczyna się jednak dedukowanie i szukanie wspólnego mianownika wszelkich wydarzeń. Myślę, że autor – doświadczona wszak osoba – poradziła sobie z wielowątkowością przedstawianej czytelnikowi opowieści.

Na uwagę zasługuje postać Joe Gunthera, nota bene, kluczowej postaci występującej też w innych książkach Archera Mayora. Jest on człowiekiem z krwi i kości, policjantem z przeszłością, nie tylko zawodową, ale też osobistą, poszukującym swego miejsca na ziemi i szczęścia w relacjach rodzinnych. Powiem szczerze, iż zdziwił mnie brak dążenia za wszelką cenę do szokowania, czy nagłych zwrotów akcji. Akcja sobie płynie, bez pośpiechu, wątki łączą się bardzo naturalnie, można powiedzieć – bez efektów specjalnych. Postacie nie są papierowe, maja swe przemyślenia, niekoniecznie nawiązujące do toczących się śledztw. Ci ludzie są prawdziwi, targani różnego rodzaju dylematami, walczący z demonami przeszłości, próbujący realizować się zarówno na gruncie zawodowym, jak i osobistym. Autor stara się opisywać ludzi takimi jacy są, bez zbędnego bohaterstwa, niesamowitych zdolności, za to pełnymi tak zalet, jak i wad. Naprawdę, za to należy mu się plus.

Dialogi są obrazowe, widać, że postacie mają różne charaktery, motywacje, sposób wysławiania się i cele. Czasem czytelnik zastanawia się nad daną osobą, próbuje dotrzeć do jej wnętrza, odnieść do własnych doświadczeń, pochyla nad tekstem, zatrzymując się i skupiając na przemyśleniach, abstrahując od treści książki.

„Chat” zdecydowanie nie należy do książek na jeden wieczór. Nie ma takiej siły przyciągania, ale i nie musi. „Chat” jest po prostu pozycją skierowaną do dojrzałego odbiorcy, który coś w życiu przeżył i nigdzie mu nie śpieszno. Dla mnie ta książka była dozowana przyjemnością, którą się nie zachłysnęłam, ale i nie rozczarowałam, co to to nie. W wolnych chwilach, co raz wracałam do tej pozycji, skłaniającej do refleksji i zastanowienia nad czytanym tekstem, by poznać zakończenie. „Chat” to połączenie kryminału z wątkami obyczajowymi, bliskimi każdemu myślącemu człowiekowi.

 

Autor:Archer Mayor

Tytuł:Chat

Data wydania:2009

Wydawnictwo:Aurum

Pozostałe dane:Ilość stron: 320

Wydawnictwo: Aurum

Rok wydania: w Polsce 2009, oryginał 2007

ISBN 978-83-61867-00-5

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: