Antologia „Halloween”

Antologia „Halloween”


Autor: Grzegorz Gajek

Recenzowanie zbiorów opowiadań to niewdzięczna zajęcie. A już antologie, w których skład wchodzą teksty różnych autorów, to w ogóle ciężka sprawa. Na czym się tu skupić, z której strony toto ugryźć?

W normalnym przypadku można by zacząć na przykład od tego, że autorem jest taki a taki i krótko streścić jego dokonania. No, tutaj sprawa jest przynajmniej o tyle prosta, że nad nazwiskami ze spisu treści nie trzeba się specjalnie rozwodzić. Znacie ich, niektórych (a może wszystkich) lubicie. Twórcy zbioru „Halloween” to sama śmietanka polskiej sceny horrorystycznej: Kazimierz Kyrcz Jr., Dawid Kain, Łukasz Śmigiel, Robert Cichowlas, Łukasz Orbitowski… Mam dalej wymieniać? Może jeszcze tylko wspomnę Magdalenę Kałużyńską, która czytelnikom Qfantu powinna być szczególnie bliska.

No dobra, a teraz trzeba by cosik o tych wszystkich ludziach powiedzieć, np. scharakteryzować ich styl. No i tu zaczynają się schody. Rozstrzał technik literackich mamy tu niezwykle szeroki, co zresztą czyni tę antologię jeszcze bardziej atrakcyjną. Od dynamicznej, „filmowej” narracji Śmigla w opowiadaniu „Stracona fiestecita” po mroczno-poetyckki styl Orbitowskiego w „Dobrym człowieku”.

Jedno można powiedzieć z całą pewnością: wszyscy trzymają poziom. W „Halloween” nie znajdziecie tekstów ciężkich, dłużących się, nieporadnych. To jednak jest efekt pracy grupy zawodowców.

Jeśli chodzi o tematykę, to tutaj znowu natrafiamy na wspaniałą różnorodność. Niby mogłoby się wydawać, że wspólny motyw przewodni wprowadzi jakiś element ujednolicający. A gdzie tam. Niektórzy autorzy, jak choćby Kałużyńska, wykorzystują Halloween z całym dobrodziejstwem inwentarza.

I tu zrobimy dygresję, żeby wyróżnić jeden z jaśniejszych punktów książki. Opowiadanie „Cukierek albo psikus, albo śmierć”, autorstwa właśnie Kałużyńskiej, otwiera zbiór – i słusznie, gdyż w jego przypadku święto duchów nie decyduje jedynie o czasie akcji. Autorka sięgnęła głęboko do tradycji ludowej i postanowiła przypomnieć czytelnikom, kogo tak naprawdę przekupujemy symbolicznymi cukierkami.

Jako reprezentanta zupełnie odmiennego podejścia do sprawy mogę podać Kyrcza. W jego opowiadaniu „Trudny wybór” Halloween stanowi bardziej tło, pretekst do opowiedzenia o tym, w jaki sposób zwykły człowiek może znaleźć się „na krawędzi” i jakiego „psikusa” jest gotów zrobić tym, którzy są za to odpowiedzialni. To właściwie thriller, a nie horror, krótki, twardy i konkretny.

Najmocniejszym tekstem zbioru jest moim zdaniem „Książę kłamców” Dawida Kaina. To szalona, przewrotna historia opowiadająca o uzależnieniu od czytania i władzy, jaką książki mogą zyskać nad umysłami czytelników. Nastrój rodem z filmów Cronenberga lub Carpentera w połączeniu z barwnym, gawędziarskim stylem Kaina sprawiają, że opowiadanie czyta się jednym tchem, czując przy tym, jak we łbie kruszą się kolejne klepki.

Pochwaliwszy autorów, warto jeszcze ukłonić się także wydawcy. Oficynka jak zwykle stanęła na wysokości zadania. Antologia jest starannie opracowana, zredagowana i poddana porządnej korekcie. Ale oczywiście głównym osiągnięciem jest to, że udało się zgromadzić grupę ciekawych i przypuszczalnie nie do końca poczytalnych indywiduów, i zmusić ich do wspólnej pracy nad znakomitym dziełem.

Halloween już tuż. Wieczory są ciemne i zimne. Pora zacząć myśleć o tym, co wybierzecie: cukierek czy psikus.

Korekta: Iga Pączek

Antologia

Tytuł: „Halloween”

Data wydania: wrzesień 2012

Wydawnictwo: Oficynka

Pozostałe dane: Format: 124x194, oprawa miękka

ISBN: 978-83-62465-20-0

Cena det.: 35 zł

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: