Anne Bishop, ,,Pisane szkarłatem”

Anne Bishop, ,,Pisane szkarłatem"


Recenzował: Krzysztof Dworakowski

Meg Corbyn potrafi przepowiadać przyszłość w skrajnie nieprzyjemny dla siebie sposób. Ból związany z tym aktem nie jest jednak największym z jej problemów. Nadprzyrodzone umiejętności czynią z dziewczyny cenny towar, za który możni świata gotowi są zarówno płacić, jak i zabijać. By zachować przypadkowo uzyskaną wolność, Meg postanawia skryć się w jedynym miejscu, gdzie nie dosięgnie jej chciwa łapa ludzkiego prawa – w Dziedzińcu miasta Lakeside. Podstawowym problemem jest jednak fakt, że zamieszkujące go istoty cenią ludzi wyłącznie w formie przegryzki.

Niewinna, delikatna dziewczyna przypadkiem trafia w cieszące się złą sławą miejsce, pełne gwałtownych, niebezpiecznych stworzeń. Na szczęście – głównie dzięki wyjątkowemu sposobowi patrzenia na świat – szybko zyskuje sympatię miejscowych, stając się ważną częścią ich społeczności. Czy owy wstęp nie wydaje się wam znajomy? Jeśli pomyśleliście o dowolnej książce Anne Bishop, trafiliście w samo sedno. Amerykańska pisarka oparła swoją twórczość na stabilnych kolumnach, zza których niezwykle rzadko wychyla głowę. Najczęściej jest to konstrukcja na tyle mocna, by wytrzymać ciężar oczekiwań wiernych fanów. Jednak czy podobna strategia sprawdziła się także w przypadku „Pisane szkarłatem”, dzieła inaugurującego cykl „Inni”?

Na początku warto zapytać, co oryginalnego można znaleźć w nowej książce Bishop? Bez wątpienia nie są to wampiry i wilkołaki, których wizerunek zostały wykorzystane chyba na każdy możliwy sposób – od tandetnych romansów po niskobudżetowe horrory. Zazwyczaj nie są to stworzenia słynące ze swoich umiejętności towarzyskich. W „Pisane szkarłatem” autorka czyni je jednak częścią większej, niesamowicie zróżnicowanej i wielorasowej społeczności Innych. Społeczności, która harmonijnie łączy rozmaite temperamenty i cele życiowe swoich członków.

Stworzony przez autorkę świat na pierwszy rzut oka może wydać się kalką znanej nam rzeczywistości. Jest to jednak tylko powierzchowne wrażenie. Mityczne stworzenie bynajmniej nie kryją się tu przed okiem ludzkim i wywierają wymierny wpływ na sytuację społeczną. To właśnie za ich przyzwoleniem ludzie mogą egzystować w miarę bezpiecznych warunkach… oczywiście jeśli swoim zachowaniem nie rozgniewają rdzennych mieszkańców ziemi. Paniczny strach przed Innymi jest zresztą jednym z mechanizmów napędzających fabułę książki. Dzięki niemu bardziej doceniamy problemy Meg, powoli pokonującą pierwsze lęki i burzącej rasowe uprzedzenia.

W swoich zmaganiach młoda bohaterka nie jest oczywiście osamotniona. Towarzyszy jej cała rzesza barwnych postaci, najczęściej ludzkich tylko z wyglądu. Anne Bishop z charakterystyczną dla siebie finezją potrafi zaangażować nas w losy opisywanych bohaterów. Śledzimy ich zmagania z zaciekawieniem, ciesząc się z najmniejszych sukcesów i smucąc po porażkach. Wszystko to zaś przy pomocy tych samych, oklepanych mechanizmów, które dobrze znamy z innych jej serii.

Interakcje między bohaterami zawsze były główną siłą napędową książek Bishop. Jej dzieła zwykle cierpiały jednak na niepokojący brak czystej akcji i napięcia z nią związanego. Tutaj sytuacja przedstawia się podobnie, jednak z dość istotnym wyjątkiem. Spokojna, miejscami nawet leniwa fabuła mocno przyśpiesza na ostatniej prostej, uderzając w nas z siłą rozjuszonego hipopotama. Oderwanie się od kilkunastu końcowych stron jest zadaniem niezwykle trudnym... nawet jeśli zakończenie wydaje się łatwe do przewidzenia.

„Pisane szkarłatem” nie jest książką ani rewelacyjną, ani też rewolucyjną. Na pewno nie przekona do twórczości Anne Bishop osoby, które wcześniej miały z nią nie po drodze. Autorka powiela nieprzyzwoicie wiele wątków i rozwiązań znanych już z jej wcześniejszych dzieł. Pierwszy tom cyklu „Inni” to jednak nadal kawałek ciekawej, lekkiej literatury, doskonałej na spokojnie, beztroskie popołudnie. Ma w sobie także zdecydowanie więcej „serca”, niż większość produktów spod szyldu urban fantasy. Prawdopodobnie nie skończymy go z wypiekami na twarzy i sercem pragnącym wyskoczyć z klatki piersiowej. Powołuje jednak do życia fascynujący świat i cały panteon ciekawych bohaterów, których każdy miłośnik Anne Bishop powinien poznać. Czy są oni w stanie wynagrodzić wszystkie wady i niedociągnięcia książki? Na to pytanie każdy czytelnik musi odpowiedzieć sobie samodzielnie.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Pisane_szkarłatem_okladka

  • Autor: Anne Bishop
  • Tytuł: Pisane szkarłatem
  • Tytuł oryginału: Written in red
  • Wydawnictwo: Initium
  • Gatunek: fantasy
  • ISBN: 978-83-62577-36-1
  • Data wydania: 25.09.2013
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 560
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: