Ann Cleeves, „Czerń kruka”

Ann Cleeves, "Czerń kruka"


Autor: Jarosław Makowiecki

Korekta: Natalia Bieniaszewska.

Są książki, o których nie wypada pisać źle. Jedną z nich jest „Czerń kruka” – zdobywca Złotego Sztyletu 2006 (*) i finalista nagrody Martina Becka 2007 (**). Dzieło Ann Cleeves otwierające „szetlandzki” cykl kryminałów, który stał się kanwą scenariusza filmu produkowanego przez brytyjską telewizję i który czeka na swą adaptację radiową, w Polsce trafił do serii „Kryminał z klasą”. Cóż, tylu znawców nie może się mylić... Prawda?

Na spokojnych Szetlandach, tuż po Nowym Roku, dochodzi do tragedii. Ktoś zamordował szesnastoletnią Catherine. Wszyscy są pewni, że zbrodnię popełnił obłąkany staruszek, Magnus Tait. Prowadzący tę intrygującą sprawę inspektor, Jimmy Perez, nie jest jednak do końca przekonany o jego winie. Cóż z tego, skoro fakty wydają się jednoznacznie świadczyć przeciwko podejrzanemu...

Sama zagadka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Tajemnice mnożą się, a powikłana historia dopiero na kilka stron przed końcem zaczyna się wyjaśniać. Czytelnik parę razy zostaje wciągnięty w narracyjną pułapkę – gdy już się wydaje, że wszystko jest oczywiste, sytuacja diametralnie się zmienia. Efekt zaskoczenia – murowany.

Powieść nie jest jednak pozbawiona wad. Po przeczytaniu ostatniej strony miałem wrażenie, że sporą jej część można by wyciąć i nie miałoby to wielkiego wpływu na fabułę. Niektóre fragmenty są po prostu nudne. Klimat Szetlandów w ogóle do mnie nie trafił. Jak dla mnie, za dużo tu gadania a za mało działania. W  wielu miejscach akcję można było przyspieszyć, jednak autorka nie wykorzystała tej możliwości. Właściwie dopiero po przebrnięciu przez ponad dwieście stron powieści, losy bohaterów zaczęły mnie ciekawić. Śmiem twierdzić, że ktoś inny mógłby nie wytrwać do naprawdę niezłej końcówki. A szkoda, bo warto.

Z pewnością wyrazy uznania należą się wydawnictwu Amber, które zadbało o atrakcyjny wygląd książki. Przyciągająca wzrok fotografia dosłownie interpretująca tytuł, twarda oprawa i wiele zachęcających opinii na okładce sprawi, że ta pozycja skusi zapewne niejednego amatora kryminałów. W samym tekście znalazłem raptem kilka literówek, do tego niewytrącających z rytmu. Dobra robota.

„Czerń kruka” to nie jest książka dla wielbicieli krwawych scen. Zwolennicy akcji pędzącej na łeb, na szyję także nie będą usatysfakcjonowani. Polecam ją tym, którzy lubią stopniowe poznawanie bohaterów i bogate portrety psychologiczne oraz tym, którzy potrafią rozsmakować się w powolnym odkrywaniu kolejnych elementów kryminalnej układanki. Nawet im zalecam jednak cierpliwość – mogą zdarzyć się napady ziewania przy lekturze. Warto jednak wytrwać do końca.

O książce napisanej przez Brytyjkę nie wypada pisać źle... lecz ja musiałem - szczerość ponad wszystko. Life is brutal.

(*) Złoty Sztylet (The Gold Dagger Award) – brytyjska nagroda literacka, przyznawana corocznie za najlepszą powieść kryminalną. (Źródło: Wikipedia.)
(**) Martin Beck Award - nagroda literacka, przyznawana przez Szwedzką Akademię Twórców Literatury Kryminalnej dla najlepszej powieści sensacyjnej. (Źródło: Wikipedia.)

Autor:Ann Cleevesczern_kruka_qfant

Tytuł:Czerń kruka

Data wydania:maj 2009

Wydawnictwo:Amber

Pozostałe dane:Ilość stron: 296

Format: 145x210

Cena: 34,80 zł

ISBN: 978-83-241-3357-4

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: