Aneta Jadowska, „Bogowie muszą być szaleni”

Aneta Jadowska, „Bogowie muszą być szaleni”


Autor: Dawid Bastek

Polskie urban fantasy nigdy nie miało się najlepiej, a nawet powiedziałbym, że było spychane na margines. Zamykało się je w niewielkiej drewnianej skrzyni bez etykiety wraz z innymi niechcianymi gatunkami. Co dla mnie wydaje się trochę niezrozumiałe, bo jak to jest, że opowieści tego rodzaju, tak na zachodzie jak i za oceanem, biją rekordy popularności, a u nas nic, cisza. I dopiero po dłuższym zastanowieniu, znalazłem odpowiedź, która okazała się tak oczywista, że aż musiałem klepnąć się ręką w czoło z powodu własnej krótkowzroczności. Po prostu, nasi pisarze nie mają o czym pisać, bo w naszej kochanej Polsce ciężko o temat na dobrą powieść urban fantasy.

I pewnie myślałbym tak jeszcze przez długi czas, gdybym na początku 2012 roku nie trafił na dzieło Anety Jadowskiej – „Złodzieja Dusz”. I rzeczywiście, coś musi być na rzeczy, bo prawie rok od jej debiutu dostajemy kolejną część heksalogii pod tytułem „Bogowie muszą być szaleni”.

Ponownie trafiamy do Thornu, magicznego odpowiednika Torunia, w którym rozgrywa się większość opisanych wydarzeń. W drugiej części nasza nietypowa, błyskotliwa i czasem nieprzyzwoita (a może nawet częściej niż czasem) bohaterka, porzuca karierę toruńskiej policjantki. Wraz ze swoimi przyjaciółmi, diablo sexy diabłem Mironem i anielsko sympatycznym aniołem Joshuą, otwiera prywatną agencję detektywistyczną dla magicznych istot. Trzeba przyznać, że biznes całkiem nieźle prosperuje, co wywołane jest falą popularności Dory po wydarzeniach opisanych w  poprzednim tomie. I w sumie, historia nie była by niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że pani detektyw ma talent do pakowania się w kłopoty oraz zwracania na siebie uwagi istot spod ciemnej gwiazdy. I tak jak wcześniej, Dora będzie musiała rozwikłać mroczną zagadkę zaginionych wampirów oraz zmierzyć się z ciemną stroną mocy. Czy uda jej się wyjść z tego cało, dowiecie się czytając najnowszą powieść Anety Jadowskiej „Bogowie muszą być szaleni”.

Co do powieści Jadowskiej, to powiem wprost, ciężko jest się w niej nie zatracić, nawet takiemu czytelnikowi jak ja, który gustuje bardziej w science-fiction niż w fantasy. Ale jak tu nie zaangażować się w powieść, która daje tyle radości z samego czytania i sprawia, że rzeczy codzienne nabierają nowego znaczenia. Serio, ta kobieta potrafi sprawić, że nawet bąbelki w oranżadzie mogą wydać się człowiekowi demoniczne, więc nie dziwię się, że autorce udało się wskrzesić zapomniany gatunek i to w dobrym stylu. W czasach Wielkiej Inkwizycji ta książka trafiłaby na listę ksiąg zakazanych i spłonęła na stosie. Wrzucenie diabła i anioła do jednego łóżka – creepy. Osobiście jest mi ciężko przyczepić się do czegokolwiek, mamy nietuzinkowych, charyzmatycznych bohaterów, dużo zakręconej fabuły i sporą dawkę humoru, czyli wszystko to, co „wiedźma” potrzebuje na stworzenie znakomitej lektury. Jedynie opisy postaci mogłyby być bardziej obiektywne, co powiększyłoby męskie grono czytelników.

Podsumowując, druga część heksalogii o Dorze Wilk utrzymała poziom swojej poprzedniczki, a nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że go nieco podniosła. Dając czytelnikowi jeszcze więcej rozrywki i dawkę pozytywnej energii na dobry początek dnia. Oby tak dalej pani Aneto, a może za kilka lat to inne narody będą czytać nas i zazdrościć polskiego urban fantasy, a nie odwrotnie, jak było do tej pory. Polecam.

 

Korekta: Maja Borawska

 

Autor: Aneta Jadowskabogowie_musza_byc_szaleni_qfant

Tytuł: Bogowie muszą być szaleni

Data wydania: 9 stycznia 2013

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Pozostałe dane: Cykl: Dora Wilk

Tom: 2

Miejsce wydania: Lublin

Liczba stron: 464

ISBN-13: 978-83-7574-842-0

Oprawa: miękka

Wymiary: 125 x 195 mm

Seria: fantastyczna fabryka

Cena: 34,90 zł

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: