Andrzej Wardziak „Siódma dusza”

Andrzej Wardziak „Siódma dusza”


Recenzował: Damian Drabik

Pod koniec ubiegłego roku za sprawą wydawnictwa Videograf pojawił się na naszym rynku horror „Siódma dusza” nieznanego szerzej autora. Mowa o Andrzeju Wardziaku, dla którego nie była to jednak debiutancka powieść (wcześniej autor opublikował „Infekcję” nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej). Mając na względzie całkiem solidne propozycje od zupełnie nowych lub nieznanych szerzej autorów prezentowanych przez Videograf, spodziewałem się także przyzwoitej rozrywki po „Siódmej duszy”. Niestety, powieść Wardziaka jest nieznośnie infantylna.

Głównym bohaterem „Siódmej duszy” jest Marcin, którego wuj zginął tragicznie pół roku wcześniej, zapisując w testamencie wiekową posiadłość rodzicom chłopaka. Odtąd Marcin z rodziną mieszka w starym, przerażającym i fascynującym zarazem domu na odludziu. W piątkowy wieczór rodzice chłopaka wyjeżdżają, a on zaprasza znajomych na domową imprezę przy niezliczonej ilości alkoholu i używek. Jak łatwo się domyślić – w domu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a na jaw wychodzi mroczna tajemnica wuja z przeszłości.

Fabuła tej powieści nadałaby się na scenariusz jakiegoś hollywoodzkiego filmu klasy C, których próżno nawet szukać w kinach. Wszystko już było i niestety Wardziak nie sili się nawet, by choćby w najmniejszym stopniu zagrać z konwencją, zaryzykować wprowadzenie jakiejś innowacji czy zrezygnować z oklepanego motywu na rzecz świeżego pomysłu. Grupa nastolatków zamknięta w nawiedzonym domu. W pewnym momencie zaczynają dziać się niewytłumaczalne zjawiska, a przyjaciele zaczynają się kłócić i obwiniać. Na domiar złego okazuje się, że z tego domu nie da się uciec. Skazani są więc tylko na siebie. Przez całą książkę liczyłem na jakiś zwrot w prowadzeniu fabuły (zwrotów akcji nie brakuje, ale nie są one wybitnie angażujące), autor nie miał jednak takich ambicji.

„Siódma dusza” to powieść na jeden wieczór. Zarówno ze względu na objętość, jak i prosty oraz niewyszukany język autora, czyta się ja niezwykle szybko. Próżno tu szukać językowych popisów, ale też nie są one wymagane, szkoda jednak, że styl autora jest na tyle drętwy, że niekiedy trudno się powstrzymać przed opuszczeniem kilku linijek tekstu. Wymuszone dialogi czy opisy nie są szczególnie zachęcające.

Autor poświęca trochę czasu na ekspozycję postaci, próbując określić ich charakter. Dowiadujemy się na przykład, że Tymek – jeden z imprezowiczów – jest kimś w rodzaju kasiastego hipstera, któremu rodzice zapewniają dostęp do gotówki, a on może „łowić” kolejne kobiety na swoją buntowniczą osobowość. Problem w tym, że tak nakreślony charakter nie ma najmniejszego wpływu na późniejsze zachowanie Tymka. Tak jest też z pozostałymi bohaterami. Wardziak pobieżnie nakreśla nam, z jakimi ludźmi mamy do czynienia, ale są to puste słowa, które nie przekładają się na zachowania. W ostateczności bohaterowie są jednowymiarowi i zachowują się nielogicznie w dramatycznych sytuacjach.

Nie miałem okazji czytać debiutanckiej i najgłośniejszej powieści Wardziaka, czyli „Infekcji”, więc trudno mi ocenić w pełni umiejętności autora, jednak „Siódma dusza” rozczarowuje na całej linii. Począwszy od schematycznej i naprawdę miałkiej fabuły, przez kiepskich i nieciekawych bohaterów, a na męczącym stylu autora skończywszy. Trudno wręcz doszukać się w niej jakichkolwiek pozytywów, może poza faktem, że przeczytanie jej zajmuje niewiele czasu, bo jest to raczej czas stracony.

„Siódma dusza” Andrzeja Wardziaka to niestety powieść słaba, po której można było, a nawet należało, spodziewać się znacznie więcej. Szczególnie, że autor ma już jako takie doświadczenie i nie był to jego pierwszy raz. Nie mam nic przeciwko takim książkom-jednorazówkom, które istnieją po to, aby umilić czytelnikowi niezobowiązująco jeden wieczór. Wierzę jednak, że Wardziak ma znacznie większe ambicje i popracuje nieco nad warsztatem, dokładając starań, by jego następna powieść miała czytelnikom do zaoferowania znacznie więcej, niż przeciętnie opisana szablonowa fabuła.

Korekta: Katarzyna Tatomir

oprawa: miękka ze skrzydełkamisiodma_dusza_okladka kolor

format: 135x208 mm

ilość stron: 240

ISBN: 978-83-7835-430-7

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: