Alastair Reynolds, „Północ galaktyki”

Alastair Reynolds, „Północ galaktyki”


Recenzował: Łukasz Szatkowski

Chodziły słuchy, że zbiór opowiadań „Galaktyczna północ” to może być ostatni Reynolds w wydawnictwie Mag, co miało potwierdzać wypadnięcie z planu wydawniczego zapowiadanych jakiś czas temu wznowień pierwszych tomów cyklu „Przestrzeń objawienia”. Wydawnictwo zapewnia jednak, że nie tylko wznowi cały podstawowy cykl (choć nieprędko), ale także ma w planach jeszcze coś nowego od tego autora. Pozostaje zatem przestać narzekać i uzbroić się w cierpliwość. A tymczasem cieszyć się z lektury kolejnych opowiadań mistrza space opery.

               Opowiadania są pełne różnych nawiązań zarówno do siebie nawzajem, jak i pozostałych historii spod pióra Reynoldsa. Autor skacze w czasie i przestrzeni o niewiarygodne odległości, a mimo to potrafi tworzyć kontynuacje (bądź prequele) wcześniejszych wątków, co chwila mrugając okiem do uważnego czytelnika. Czasem coś, o czym czytaliśmy przed chwilą, w następnym opowiadaniu stanowi zamierzchłą historię, jest to w dodatku historia niejasna i zniekształcona, aż chce się powiedzieć: hej, to przecież nie było do końca tak. Innym razem mimochodem mamy do czynienia z bohaterem, który pojawił się gdzieś kiedyś w innym zbiorze, a oto mamy możliwość poznania końca jego historii. Reynolds korzysta także często z dobrodziejstw dylatacji czasu, hibernacji i cyborgizacji, przez co może umieszczać swoich bohaterów w dowolnie odległej przyszłości, gdzie są oni już np. bohaterami z legend. Dzięki temu wszystkiemu autor rozciąga czas swojego uniwersum od niedalekiej przyszłości aż po zagładę galaktyki kilkadziesiąt tysięcy lat później. Czas bowiem leci nieco inaczej, kiedy mamy takie możliwości, by go oszukiwać. Proza Reynoldsa dosłownie i w przenośni poszerza horyzonty.

               Fabuły wielu opowiadań po odjęciu scenografii science fiction z powodzeniem sprawdziłyby się i w konwencji realistycznej. Mamy tu bowiem i zbrodniarza wojennego ukrywającego się w odległej części galaktyki, który przywodzi na myśl hitlerowców chowających się w Ameryce Łacińskiej, i szurniętych snobistycznych kolekcjonerów, którzy występują w każdych czasach – zmienia się tylko rodzaj kolekcji. Mamy też konflikt radykałów przekonanych o wyższości swojego stylu życia i chcących na siłę uszczęśliwić resztę społeczeństwa i tą całą wspomnianą resztę, która panicznie boi się inności, obcości i za wszelką cenę opiera się zmianom. Na tych nastrojach grają spragnieni wojny wojskowi, niewiele bowiem trzeba, by wywołać zbrojny konflikt w takich warunkach. Z drugiej strony w opowiadaniach występują również pomysły totalnie odjechane, które mogą się sprawdzić wyłącznie w fantastyce.

               Zanurzenie się w świat wykreowany przez Reynoldsa to doświadczenie równie niepokojące jak wejście do domu Usherów. Nie od parady na wszystkich okładkach dominuje czerń. Jest to czerń głębokiego kosmosu, która jakby przesącza się do wszystkich opowieści w uniwersum „Przestrzeni objawienia”. Nie uświadczysz tu radości i ciepła, a już z pewnością nie w stanie czystym. Ten świat skażony jest obcością, wyłaniającym się zewsząd mrokiem. Reynolds nie kreuje optymistycznych zakończeń czy morałów. Często stawia swoich bohaterów przed trudnymi wyborami, np. między zezwoleniem na ksenocyd, a osobiście przeprowadzonym ludobójstwem.  Wybór może określać także przynależność społeczną czy wręcz przyporządkowanie do konkretnej odmiany ludzkiego gatunku, wszystko zależy od tego, jak bardzo podrasujemy maszynami swoje ciało i umysł. Czasem ciężko nazwać je wyborami, skoro jedyną alternatywą jest śmierć, a niekiedy decyzje za bohaterów podejmuje ktoś inny. Każdy wybór jest obarczony tragizmem, nieważne jak mocno zmienimy się zewnętrznie – ludzkie słabości i nieprzyjemne skłonności, uprzedzenia oraz niskie instynkty i tak zawsze dojdą do głosu, nie ma przed nimi ucieczki. Niektóre rzeczy pozostają niezmienne niezależnie od rozwoju technologii, przebytego dystansu i upływu czasu.

Korekta: Katarzyna Tatomiralastair reynolds - Galaktyczna północ - BIGprev

  • Tłumaczenie Grażyna Grygiel, Piotr Staniewski
  • tytuł oryginału Galactic North
  • wydawnictwo MAG
  • data wydania21 marca 2014
  • ISBN9788374804264
  • liczba stron400
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: