Agnieszka Hałas, „Pośród cieni”

Agnieszka Hałas, „Pośród cieni”


Recenzował: Łukasz Szatkowski

            Odkąd wydawnictwo Ifryt zawiesiło swoją działalność zastanawiałem się, czy kiedyś uda mi się w jakiś sposób zdobyć kontynuacje rozpoczętych przez nich cykli. Nie ukrywam, że dotyczyło to głównie „Teatru węży” Agnieszki Hałas. Na szczęście, po jakimś czasie nazwisko autorki w końcu wypłynęło na powierzchnię i to u wydawcy, po którym raczej się tego nie spodziewałem. Tak oto drugi tom cyklu – „Pośród cieni” – trafił w ręce czytelników za sprawą wydawnictwa Solaris, co jest niewątpliwie pewną nobilitacją dla autorki.

            Po wyczerpującej walce z demonem z Doliny Cierni, Krzyczący wraca do swej zwyczajnej egzystencji w podziemiach Shan Vaola. Nie będzie mu jednak dane zaznać spokoju. W końcu zainteresują się nim srebrni, dla swej sprawy pozyskać go będzie chciała przestępcza organizacja, a nasilona interakcja z czarnoksięską konfraternią również może skończyć się nieprzyjemnie. A w przerwach od pracy i ukrywania się przed prześladowcami, wypadałoby jeszcze przedsięwziąć działania mające na celu odkrycie utraconej tożsamości. Czy Krzyczący w Ciemności w końcu rozproszy mroki swej przeszłości?

            „Pośród cieni” wydaje się mieć bardziej fragmentaryczną strukturę niż „Dwie karty”. Formalnie mamy do czynienia z powieścią, jednak ciężko mówić tu o jakiejś zwartej całości podporządkowanej głównemu wątkowi. Hałas najwidoczniej pewniej czuje się w krótszej formie i z takich to kawałków składa całość zamiast rzeźbić historię w jednej bryle. Trzeba przyznać jednak, że te łączenia są całkiem zgrabnie zrobione. Niemniej, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, pod względem strukturalnym „Pośród cieni” przypomina trochę „Kłamcę” Ćwieka, choć udaje, że wcale tak nie jest. Historia Krzyczącego w drugim tomie „Teatru węży” składa się z wielu, dość luźno powiązanych ze sobą fabuł, wiele z nich ma nawet własną puentę. Wszystkie dotyczą Krzyczącego, składają się na chronologię wydarzeń, wnoszą coś nowego do tej historii, lecz nie są zbiorczo ukierunkowane na osiągnięcie konkretnego, globalnego fabularnego celu. Zasadniczo straciłem nieco ten cel z oczu. Do tej pory miałem wrażenie, że było nim odzyskanie pamięci przez głównego bohatera, ale podejmuje on w tym kierunku tak niemrawe kroki, że zwątpiłem. Abstrahując od faktu, że coś tam jednak odkrywa, niemal mimochodem. Nie rozstrzygam czy to dobrze, czy źle, kwestia gustu, preferencji i oczekiwań czytelnika.

            Struktura i sposób przedstawienia swoją drogą, a mnie interesuje jak zwykle przede wszystkim – treść. Krzyczący okazuje się bohaterem dość dynamicznym, stopniowo odkrywa swoje umiejętności, składa do kupy szczątki wiedzy i zdaje się dojrzewać, choć nie zawsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nadal ograniczają go nieco konserwatywne zasady, którymi nie przejmuje się cała reszta braci żmijów, ale coraz częściej główny bohater idzie wobec nich na kompromisy, a niektóre w ogóle zarzuca. Staje się przez to chwilami mniej sympatyczny, ale to w końcu czarny mag, a nie szlachetny rycerz, zatem ciężko mieć o to pretensje. Można wręcz uznać, że postać nabiera przez to głębi. Myślę, że jest to spowodowane również – między innymi – przez zupełne wyeliminowanie z historii wątku Znajdy. Chłopak od początku ocieplał wizerunek Krzyczącego i – szczerze mówiąc – był moją ulubioną postacią w „Posrod_cieni_qfantDwóch kartach”. Jego brak jest nieco rozczarowujący, choć nadal mam nadzieję, że w kontynuacji cyklu poznamy jeszcze jego dalsze losy.

            „Pośród cieni” to zdecydowanie solidne fantasy. Wyłączając poprzednią generację polskich mistrzów i mistrzyń tego gatunku, którzy ostatnio jakoś zamilkli, z Agnieszką Hałas w tym względzie może się mierzyć chyba tylko Robert Wegner. Choć pierwszy tom cyklu, „Dwie karty”, przypadł mi do gustu bardziej (za wyjątkiem ilustracji, które wypadają na absolutną korzyść „Pośród cieni”), to i tak będę wyglądał kolejnych tomów „Teatru węży”, licząc na dalszy rozwój tak autorki, jak i tworzonej przez nią historii.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

  • Wydawnictwo: Solaris
  • Cykl: Teatr węży
  • ISBN: 9788375901351
  • Liczba stron: 364
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: