Adam Przechrzta, „Chorągiew Michała Archanioła”

Adam Przechrzta, "Chorągiew Michała Archanioła"


Autor: Piotr Dresler

Gdy sięgałem po „Chorągiew Michała Archanioła” autorstwa Adama Przechrzty, byłem sceptycznie do niej nastawiony. Autora znałem z forum Weryfikatorium.pl i jeśli pamięć mnie nie myli, jego powieść spotkała się z różnym przyjęciem. Były głosy pochwalne, ale zdarzały się również słowa krytyki ze strony niezadowolonych czytelników. Ja sam postawiłbym się po stronie…

…Pozostawię tę informację osnutą mgłą tajemnicy aż do końca tej recenzji.
Na początek przytoczę opis znajdujący się z tyłu książki:

„Tajne operacje sił specjalnych. Afgańcy. Terroryści. Rosyjska mafia. Walka na śmierć i życie. Braterstwo broni. Miłość, chemia… alchemia. I bezcenna relikwia. Krótko mówiąc, metafizyka łamana przez akcje Specnazu.
Naprawdę byłem gotowy zabijać. Jeśli przeżyjesz piekło, stajesz się twardszy, mądrzejszy, bardziej cyniczny. Ale nigdy, przenigdy nie stajesz się lepszy. Coraz więcej bestii, coraz mniej człowieka.”

Jeżeli miałbym komukolwiek streścić fabułę tej powieści w kilku słowach, z pewnością użyłbym tych samych, które znajdują się na okładce. Aż sam się dziwię, że akcję blisko czterystustronicowej książki można ująć w tak zwięzłej formie. Według mnie, to duży plus, bowiem niełatwo jest napisać dobrą książkę, którą można polecić komuś, wypowiadając raptem kilka słów i mając zarazem pewność, że to wystarczy.

Pierwszym, co rzuca się w oczy już po kilku stronach, jest przygotowanie autora. Widać, że poświęcił sporo czasu na dopracowanie każdego szczegółu opowiadanej historii. Może nawet poczuć, że część z tego, co opisuje, zna z autopsji. Jeżeli ktoś myśli, że Przechrzta popisuje się swoją wiedzą, zanudzając przy tym czytelnika, myli się straszliwie. Nie ma tutaj pustych popisów, jedynie celowe wykorzystanie wiedzy i doświadczenia, tak by wszystko ze sobą współgrało.

Postacie pojawiające się na stronicach powieści są zróżnicowane, lecz nie jest trudno znaleźć punkt wspólny dla nich wszystkich – jest nim zdecydowanie i odwaga. Część z nich wydaje się być kompletnie wyzutymi z uczuć istotami, jednak w trakcie czytania przekonujemy się, że tak nie jest. To jedynie maska.

Język powieści jest bardzo równy i wyważony. Ciężko znaleźć momenty, w których dobór słów utrudnia odbiór powieści. Chyba takich nie ma. Każdy z bohaterów wypowiada się w sposób adekwatny do profesji i statusu społecznego. A właściwie – do stereotypów, od których nikt nie jest wolny. Nie będę wnikał, na ile są one mylne, a na ile prawdziwe. Ważne, że książkę czyta się dobrze i nie można jej odłożyć bez zapoznania się z zakończeniem.

A zakończenie w tym przypadku równe jest zamknięciu wszystkich wątków, które pojawiły się w powieści. Nic nie zostaje zapomniane. Zapewne niektórym nie spodoba się ten zabieg. Spotkałem się nawet z opinią, że powieść od pewnego momentu była już sztucznie rozciągana. Osobiście się z tym zarzutem nie zgadzam. Gdyby autor przestał pisać w pewnym momencie, uznałbym, że poszedł na łatwiznę i poczułbym się oszukany. Nie można kończyć książki, zostawiając najważniejszy wątek nierozwiązanym, tutaj się tak, na szczęście, nie stało, za co dziękuję autorowi.

Gdyby wyciąć z książki wątek chorągwi, pozostałaby nam powieść sensacyjna, lecz bez pewnego czynnika wpływającego na wiele wydarzeń w niej opisanych, a co za tym idzie – niekompletna. Ów wątek jest bardzo ciekawy, mimo że do pewnego momentu pojawia się jedynie fragmentarycznie i spychany jest na dalszy plan przez inne motywy, jak choćby eliksir „Alchemika”, którego bohater używa na sobie i perypetie z tym związane.

Jak na początku wspomniałem, czytelników powieści można podzielić na dwie frakcje. Ja siebie stawiam ponad tym podziałem, książka mi się podobała, jednak nie wprawiła mnie w zachwyt. Zdarzały się momenty nieco przegadane i nazbyt rozciągnięte, jednak nie psuło to wrażeń płynących z lektury. Dlatego z całą pewnością czas spędzony na lekturze „Chorągwi...” mogę zaliczyć do mile spędzonych chwil z książką. Podsumowując: „Chorągiew Michała Archanioła” to powieść o silnych ludziach, warta przeczytania.

Korekta: Natalia Bieniaszewska

Autor:Adam Przechrzta choragiew-michala_qfant

Tytuł:Chorągiew Michała Archanioła

Data wydania:styczeń 2009

Wydawnictwo:Fabryka Słów

Pozostałe dane:Liczba stron: 400,

Format: 125x195 mm,

Oprawa: miękka,

ISBN-13: 978-83-7574-089-9,

Wydanie: I

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: