Który styl QForum bardziej Ci się podoba?
 

piątek, 30 lipca 2010 23:20

Richelle Mead, „Marzenia sukuba”

Georgina Kincaid, sukub z Seattle, jest magnesem przyciągającym mężczyzn spragnionych seksualnych przygód. Niestety, przyciąga również kłopoty, począwszy od tych trywialnych, jak problemy w związku z ukochanym mężczyzną, a kończąc na tych o skali ogólnoświatowej (czy też raczej ogólnopiekielnej). Po pokonaniu szalonego nefilima – anarchisty i powstrzymaniu dealera boskiej ambrozji (przygody te zostały opisane w poprzednich tomach), Georgie, marząca jedynie o odpoczynku, staje się celem ataków starożytnego stworzenia wysysającego energię. Biorąc pod uwagę fakt, że to ona zazwyczaj oddaje się temu zajęciu, sytuacja jest nietypowa. Dodatkowo życie pięknej kobiety – demona utrudniają bardziej przyziemne sprawy, takie jak konieczność szkolenia nowonarodzonego piersiastego sukuba z zamiłowaniem do kiczu. Kiedy w życie bohaterki wkracza demon, który wieki temu spowodował jej przyłączenie się do oddziałów piekielnych, wydaje się, że nie może być gorzej.

Trzecia część serii jest napisana równie lekko i wciągająco jak poprzednie. Fani twórczości autorki znajdą tu wszystko, co pokochali w książkach o Georgie: dowcip, odrobinę dreszczyku, soczyste sceny erotyczne i elementy różnych mitologii. Starzy przyjaciele bohaterki nadal bawią i irytują; niektórzy z nich, dotychczas bierni, włączają się w akcję, stawiając świat piekielnego Seattle na głowie. Pojawiają się też nowi bohaterowie i muszę przyznać, że wywołują w czytelniku o wiele więcej emocji niż Roman i Bastien w poprzednich częściach. Na pierwszy plan wysuwa się Dante Moriarty, będący uosobieniem zasady głoszącej, że dobry czarny bohater jest dwuznaczny, uroczy i bardzo mroczny (natychmiast zapisałam się do jego fanklubu i Wam też to radzę).

„Marzenia sukuba” wyróżniają się na tle poprzednich tomów serii: ukazują, że ich autorka dojrzewała w miarę pisania. Nie zaważyło to, co prawda, na atmosferze książki (na szczęście, bo „Sukub” byłby straszny jako powieść pisana na poważnie), ale postacie zyskały głębię emocjonalną. Mamy zatem do czynienia nie tylko z lekkimi, przelotnymi wrażeniami, ale też strachem, miłością i rozpaczą. Książka jest też dużo bardziej ponura i zrywa z zasadą happy endu. Pozostawia czytelnika sfrustrowanego z narastającymi pytaniami, bowiem nie wszystkie zagadki zostały rozwiązane przez Georginę przed nadejściem Bożego Narodzenia.

Z pewnością powstanie czwarta część „Sukuba” i już nie mogę się jej doczekać.

Książka ma oczywiście drobne wady. Najpoważniejszą z nich jest mylenie przez autorkę imion dwóch pośledniejszych postaci: demona Nikona/Niphona z części pierwszej i diabelskiej sekretarki Mei/Hiroko z „Podbojów sukuba”. Choć ten błąd irytuje, nie wpływa na akcję i nie rzuca się w oczy. Poza tym, ta lekka, zabawna książka, nie ma większych wad i wspaniale się ją czyta. Stanowi odskocznię w świat pięknych i obdarzonych urokiem osobistym demonów. Nietypowa dla serii, mroczna atmosfera dodaje lekturze dodatkowego smaczku.

Śmiało można stwierdzić, że „Marzenia sukuba” są, jak do tej pory, najlepszą książką o Georginie Kincaid i całym sercem polecam ją fanom przygód amerykańskiego demona. Spodoba się też ona osobom szukającym rozrywki i odpoczynku od realnego świata, ceniącym dowcip i odrobinę pikanterii w książkach.

 

Książkę można kupić między innymi TUTAJ.

Dodatkowe informacje

  • Autor: Richelle Mead
  • Tytuł: Marzenia sukuba
  • Data wydania: 2010-07-06
  • Wydawnictwo: Amber
  • Pozostałe dane: Tytuł oryginalny: Succubus Dreams
    Przekład: Agnieszka Kabala
    ISBN: 978-83-241-3704-6
    Liczba stron: 304
    Format: 13.0x20.5cm
    Cena: 32,80

Dodaj komentarz