Który styl QForum bardziej Ci się podoba?
 

poniedziałek, 26 lipca 2010 21:23

Z cyklu "Morderca tygodnia": Juana Barraza Samperio

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

„Kobieto! puchu marny! Ty wietrzna istoto!” – rzecze Mickiewicz w słynnym wierszu. Ale czy poeta zdawał sobie sprawę z okrutnych wyjątków od reguły kobiecej delikatności? Czy wiedział jak silną, brutalną i przerażającą potrafi być ta boska i z pozoru płochliwa istota? Czy miał świadomość, że na świecie mogą znaleźć miejsce zaprzeczenia każdej, nawet najbardziej utrwalonej świętości? Ewenementy na globalną skalę, wynaturzone potwory i drapieżniki – psychopatyczne morderczynie. A wśród nich meksykańska zapaśniczka, Juana Barraza.

 

Wrestling po meksykańsku

Przypadek Juany Barrazy Samperio jest niezwykle ciekawy i osobliwy – seryjna morderczyni, na ringu zwana „Cichą damą”, w kryminale – „Mataviejitas” (morderczyni staruszek), wedle szacunków władz i prasy, zabiła od 24 do 49 starszych kobiet. Działając od końca lat 90. aż do momentu aresztowania w 2006 roku, funkcjonowała wedle ściśle określonego modus operandi. Juana niezmiennie polowała na mieszkające samotnie panie w wieku powyżej 60 lat. Mordu dokonywała przy pomocy silnych uderzeń i duszenia a następnie okradała posiadłości swych ofiar.  W czasie trwania niektórych śledztw odnaleziono też wyraźne ślady przemocy na tle seksualnym. Za narzędzia zbrodni służyły jej kawałki sznurka, przewody elektryczne lub skarpety – używała wszystkiego, co znalazła pod ręką. Podczas postępowania karnego, prokurator opisał Juanę jako błyskotliwą, przebiegłą i ostrożną. O inteligencji kobiety świadczyć może  dokładność i umiejętność oszukiwania starszych osób – zabójczyni podszywała się pod pracownicę  pomocy społecznej i oferowała przyszłym ofiarom korzystne programy socjalne.

Śledztwo

Poszukiwania „morderczyni staruszek” komplikowały sprzeczne dowody. W pewnym momencie policja podejrzewała, że w sprawę morderstw zamieszanych może być dwóch zabójców, poza tym – co najmniej trzy ofiary seryjnego mordercy posiadały w swych domach kopię tego samego, osiemnastowiecznego obrazu francuskiego artysty – Jeana-Baptiste’a Greuze’a. Media rozdmuchiwały osobliwe fakty, aczkolwiek prokuratura pozostawała sceptyczna – twierdziła, że dziwne połączenia mogą być jedynie przypadkiem. Wczesne podejrzenia i poszukiwania dotyczyły postawnego mężczyzny, przebierającego się za kobietę. Wkrótce policja rozpoczęła wnikliwe poszukiwania wśród transwestytów-prostytutek w Mexico City. W listopadzie 2005 roku władze otrzymywały kolejne zeznania świadków, którzy twierdzili, że widzieli zabójcę, noszącego kobiece ubrania. Mężczyzna miałby przebierać się w celu uzyskania łatwiejszego dostępu do apartamentów starszych pań. W jednym z przypadków świadkowie donosili o dużej, masywnej kobiecie w czerwonej bluzce, która opuściła właśnie mieszkanie zamordowanej staruszki.

Przełom

25 stycznia 2006 roku w śledztwie nastąpił przełom. Aresztowano podejrzaną, uciekającą z domu swej ostatniej ofiary – Any Marii de los Reyes Alfaro, w północnym dystrykcie Mexico City. 82-letnia Ana Maria została uduszona stetoskopem. Fakt iż aresztowana morderczyni okazała się kobietą, zaskoczył wielu Meksykan. 48-letnia zawodniczka wrestlingu, znana jako „Cicha dama” (ang. „The Silent Lady”),  z uwagi na swój męski wygląd często bywała mylona przez świadków z mężczyzną. Posiadała krótkie, tlenione blond włosy, przebarwienia skóry twarzy i masywne ciało. Nosiła ze sobą stetoskop, formularze finansowe i kartę, dzięki której mogła legitymować się jako pracownica pomocy społecznej. Ten kamuflaż i specyficzny wygląd Juany Barrazy przez długi czas utrudniały władzom  wskazanie mordercy. Funkcjonariusze w końcu odnaleźli odciski palców zapaśniczki w przynajmniej dziesięciu miejscach zbrodni, co stanowiło jeden z kluczowych dowodów w sprawie. Sama Juana nie przyznała się do większości zabójstw  – powiedziała, że zamordowała jedynie staruszkę Alfaro i trzy inne kobiety, nikogo więcej.

Proces i wyrok

Juana Barraza została postawiona przed sądem w 2008 roku. Oskarżona o spowodowanie śmierci czterdziestu osób, kobieta upierała się tym razem tylko przy jednej. Przyznała, że morderstwo Any Marii (82-letniej staruszki, ostatniej ofiary) wynikało z głębokiej niechęci i urazy do   własnej matki. Zabijając ją, czuła, że postępuje dobrze – naprawia przeszłość. 31 marca Juana Barraza została uznana winną popełnienia 16 morderstw i dokonania brutalnego włamania. Osądzona i skazana, otrzymała wyrok  759 lat więzienia.  Zgodnie z meksykańskim prawem, wyroki wykonywane są równolegle – możliwe, że Juana Barraza wyjdzie z więzienia już po 50 latach odsiadki.

Źródła:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/4332042.stm

http://www.mentalfloss.com/blogs/archives/20217

http://en.wikipedia.org/wiki/Juana_Barraza

Dodaj komentarz