Wokół Kinga i nie tylko – Pomysły niekoniecznie dobre

Wokół Kinga i nie tylko – Pomysły niekoniecznie dobre


Autor: Kinga Król

W pracy każdego pisarza zdarzają się momenty tzw. niemocy twórczej, braku weny. Długo utrzymujący się stan pustki umysłowej z pewnością bywa frustrujący i nie kojarzy się z niczym pozytywnym. Istnieje jednak przeciwstawne zjawisko związane z natrętnym natłokiem pomysłów, które narastają w gwałtownym tempie, nie dając o sobie zapomnieć. Bywa tak, że pozornie genialna idea, w konsekwencji okazuje się kompletnym niewypałem, lub też nawet obraca się przeciwko swojemu twórcy…

Pomysł, że aż strach…

„Mam Pomysł na Historię” – tak Stephen King nazywa chwilę, podczas której zaczyna postrzegać najbardziej banalną rzecz w zupełnie innym świetle. Choć autor nie potrafi tego dokładnie wytłumaczyć, gdy wpada na ciekawą koncepcję, czuje się tak, jakby ktoś strzelił mu z pistoletu prosto w głowę (przyznam, dość obrazowe porównanie). A zastanawialiście się kiedyś, czy King wpadł kiedykolwiek na pomysł zbyt straszny, by ośmielił się go podjąć? Może niektórzy się zdziwią, ale owszem, przynajmniej raz zdarzyło mu się to w jego karierze.

Wokol_Kinga_02_qfantByło to w 1979 roku podczas pierwszej Światowej Konwencji Fantastyki w Providence – mieście Lovecrafta. Podczas spaceru po mieście zatrzymał się przed witryną lombardu wypełnionego najprzeróżniejszym asortymentem – od gitar elektrycznych po broń. Gdy King oglądał te wszystkie „okazy”, Pan Mam Pomysł rozsiadł się wygodnie w fotelu wewnątrz jego głowy i powiedział: A gdyby w tej witrynie leżała poduszka? Zwykła, stara poduszka w nieco przybrudzonej bawełnianej poszewce? I gdyby ktoś – na przykład pisarz jak ty – chciał się dowiedzieć, dlaczego taki przedmiot znalazł się na wystawie, gdyby wszedł i zadał pytanie właścicielowi lombardu, a ten odparłby, że to poduszka Lovecrafta, na której roił wszystkie te fantastyczne sny, na której może umarł?”1.

Ta myśl tak zelektryzowała Kinga, że natychmiast popędził do hotelu, by zabrać się za pisanie. W drodze obmyślał całą masę detali, a w głowie słyszał  niemalże zduszony krzyk snów uwięzionych w poduszce i gwar koszmarów Lovecrafta. Plany pokrzyżował  mu jakiś mężczyzna, który wciskając mu puszkę piwa w dłoń, zaciągnął do grona pisarzy gawędziarzy. Ciągnące się w nieskończoność dyskusje przeplatane posiłkami i sporymi ilościami napojów wysokoprocentowych sprawiły, że Stephen bardzo późno powrócił do swojego hotelowego pokoju. Dopiero leżąc w łóżku, ponownie sięgnął myślami do swojego pomysłu, lecz to co wydawało mu się niezwykłe za dnia, okazało się zbyt przerażające w ciemnościach. I tak koniec końców, King nigdy nie napisał tej historii…

Gdy fikcja staje się rzeczywistością

W życiu każdego z nas zdarzają się takie momenty, których z perspektywy czasu żałujemy. Nazywamy je często „błędami młodości”, o których z chęcią byśmy zapomnieli. Takiej „wpadki” nie uniknął również Stephen King. Jako nastolatek napisał tekst, który otrzymał dożywotni zakaz publikowania. Mowa tu o powieści „Rage” z 1977 roku opowiadającej o chłopcu, który zabrał broń do szkoły i zaczął strzelać do swoich kolegów. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby podobne incydenty nie wydarzyły się w rzeczywistości. Gdy w jednej ze szkół w Kansas doszło do takiego zdarzenia, a w pokoju jednego ze sprawców znaleziono właśnie książkę Kinga, autor powziął natychmiastową decyzję o wycofaniu jej ze sprzedaży. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, czy inspiracją do popełnienia zbrodni była książka, gdyż młodzi przestępcy mogli zainspirować się jakimkolwiek filmem, czy Internetem, a dostęp do broni palnej na szeroką skalę jedynie ułatwił im zadanie. Sam autor wierzy jednak, że powieść mogła (choć niekoniecznie w tym konkretnym przypadku) podziałać jako katalizator. Zawsze lepiej dmuchać na zimne… King w wywiadach niejednokrotnie podkreślał, że żałuje napisania tej książki. Jak widać, to, co rodzi się w naszych głowach bywa czasem niebezpiecznym orężem…

Strzeż się fana!

Wokol_Kinga_03_qfantZapewne miłośnicy prozy Stephena maja w pamięci powieść „Misery” (albo przynajmniej jej adaptację ze świetną rolą Kathy Bates), w której psychopatyczna fanka więziła swojego ulubionego pisarza. Takie historie nie zdarzają się niestety tylko w książkach. Niejednokrotnie zdarzało się Kingowi, że  podczas zwykłych codziennych czynności, ni stąd ni z owąd materializowali się przed nim fani z książkami w rękach prosząc o autograf (najczęściej wieczorową porą i w odludnych miejscach).

Bywało również bardziej niebezpiecznie. Pewnej nocy, gdy Stephen był z synem na meczu, jego żona Thabita usłyszała dźwięk tłuczonego szkła i natknęła się w kuchni na faceta, który oskarżał jej męża o kradzież powieści „Misery”. Jak twierdził, trzymał również w rękach bombę. Mając na tyle zimnej krwi Thabita obróciła się, wyszła z domu i od sąsiadów zadzwoniła po policję. Jak się okazało w pudełku nie było żadnego materiału wybuchowego, lecz sterta gumek od ołówków złączonych metalowymi spinaczami. Ale i tak można było się najeść niezłego strachu…

Jeszcze inna kobieta skrupulatnie wyjaśniła w liście królowi horroru, jak to przeleciał nad jej domem w samolocie U2 i ukradł jej pomysł na powieść „Lśnienie”. A takie sytuacje autor przerabiał niejednokrotnie – zawsze bowiem znajdzie się jakaś osoba, która będzie przekonana o kradzieży jej dzieła.

No cóż, jak widać, każda praca wiąże się z jakimś ryzykiem zawodowym…

Długich dni i przyjemnych nocy.

P.S. Zmiana mojego nazwiska nie jest przypadkowa. Dla jasności, nie uczyniłam tego z miłości do Stephena Kinga, lecz… mojego Męża. Choć przyznaję, że to ciekawy zbieg okoliczności :

1Stephen King, Poduszka Lovecrafta [w:] Michael Houellebecq, H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 11

Źródła:

www. stephenking.pl

George Beahm, Stephen King from A to Z: An Encyclopedia of His Life and Work, 1998.

* Zdjęcia pochodzą ze stron:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Howard_Phillips_Lovecraft

June 10, 2012: Misery! Comic Con! Days of Stargate Past – Atlantis! Poisoning the Well and Underground!

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: