Nawiedzone i opętane – Sarah Winchester i jej dom #1

Nawiedzone i opętane – Sarah Winchester i jej dom #1


Autor: Marta Drozdek

Wyobrażaliście sobie kiedyś, że trafiliście szóstkę w lotto? Te cudne plany o podróży dookoła świata, szaleństwie, rozrywkach i zero problemów.

A teraz wyobraźcie sobie, że macie dwadzieścia milionów dolarów oraz czas, aby móc spełnić wszystkie marzenia i zachcianki. Tyle że właśnie świat zwalił się Wam na głowę, tracicie ukochanych najbliższych, współmałżonka, dziecko. Co teraz robicie?

Ból i smutek po stracie bliskich może doprowadzić do różnych zachowań, być do granic możliwości wyniszczający i wpędzający w obsesje. W takiej sytuacji znalazła się Sarah L. Winchester, spadkobierczyni spuścizny po „karabinie, który zdobył Dziki Zachód”.

Sarah Lockwood Pardee urodziła się około 1840 roku w sanie Connecticut, jako córka Sary Burns i Leonarda Pardee, producenta powozów w New Haven, znanych, jako "Belle of New Haven". Otrzymała najlepsze z możliwych w tym czasie dla kobiet wykształcenie. Skończyła prywatne szkoły, mówiła czterema językami, w dodatku była utalentowana muzycznie, pięknie grała na pianinie.

W 1862 roku piękna, młoda dziewczyna została szczęśliwą małżonką Williama Winchestera, syna Oliviera Fishera Winchestera, spadkobiercy fortuny zdobytej na produkcji samopowtarzalnych karabinów Winchester, które podbiły Dziki Zachód. Ich wspólne życie, mimo że zgodnie z duchem tamtych czasów było wynikiem głównie mariażu dwóch fortun, miało przed sobą świetlaną przyszłość. Okazali się dobrze dopasowani, kochali się i wzajemnie szanowali. Jednak los bywa przewrotny i nie lubi zbytniego szczęścia.

W 1966 roku ich wyczekiwana córeczka, oczko w głowie rodziców, w wieku kilku tygodni zmarła na jedną z tak wtedy częstych chorób dziecięcych. Ani pieniądze, ani miłość rodziców jej nie uratowały. To był pierwszy cios, jaki dosięgnął młodą kobietę. Popadła ona w głęboką depresję, prawdopodobnie już wtedy zaczęły się pojawiać oznaki niezrównoważenia psychicznego. Nie potrafiła sobie wyjaśnić śmierci córki przyczynami naturalnymi, więc szukała winy w świecie nadprzyrodzonym.

NiO_Sarah_Winchester1_02_qfantPiętnaście lat później, jej mąż zachorował na gruźlicę, co stało się przyczyną jego przedwczesnej śmierci. To zdarzenie przypieczętowało stan Sary. Zaczęła korzystać z pomocy różnych mediów, brała udział w seansach spirytystycznych. Uważała, że ciąży nad nią jakaś klątwa. Po serii seansów spirytystycznych doszła do wniosku, że jej rodzina i majątek nawiedzone są przez duchy Indian amerykańskich, cywilnych ofiar wojny, żołnierzy, wszystkich tych, którzy zginęli zabici z karabinów marki Winchester. Podobno przedwczesna śmierć córki i męża były spowodowane właśnie przez te duchy a Sarah Winchester miała być następną ofiarą.

Medium przekazało jej również, że śmierć nie jest jedyną dla niej alternatywą. Poinstruowało ją, iż ma się udać na zachód i przebłagać duchy, budując dla nich wielki dom. Póki trwałaby budowa, póty jej życie nie będzie zagrożone. Budowa tego domu miałaby jej przynieść nawet życie wieczne.

Czy faktycznie w to wierzyła, czy potrzebowała zajęcia, pretekstu, aby coś zrobić ze swoim życiem i zapomnieć o smutku, nie wiemy. Cokolwiek jednak by to nie było, dało Sarze motywację. Spakowała walizki i opuściła Connecticut pod pretekstem odwiedzin u siostrzenicy, która mieszkała w Menlo Park w Kalifornii. Chociaż nie znalazła w Dolinie Santa Clara idealnego miejsca dla swego domu, to w 1884 roku kupiła niedokończoną plantację, zaledwie o trzy mile od San Jose. Miejsce to dało początek budowanemu przez trzydzieści osiem lat nawiedzonemu domowi Sary Winchester, znanemu dzisiaj jako Winchester Mystery House.

Pod koniec XIX wieku, dolina Santa Clara prezentowała się zachwycającymi widokami otwartej, wiejskiej przestrzeni. To spokojne miejsce jeszcze bardziej zmotywowało Sarę Winchester do przeprowadzenia swego planu budowy domu dla duchów. Natychmiast zatrudniła do pracy stolarzy, którzy pracowali w systemie zmianowym przez cała dobę. Pierwotnie zakupiony ośmiopokojowy dom rozrósł się do siedmiopiętrowej rezydencji. Ucierpiał on znacznie w czasie trzęsienia ziemi w San Francisco w 1906 roku i już po odbudowaniu sięgał tylko czterech pięter.

Zasoby finansowe Sary były praktycznie nieograniczone, w spadku po śmierci męża otrzymała kilka milionów dolarów w gotówce, siedemset siedemdziesiąt siedem akcji spółki Winchester Arms Company, po śmierci matki w 1897 r. otrzymała dwa tysiące dodatkowych akcji tej spółki, co oznaczało, że była w posiadaniu prawie pięćdziesięciu procent akcji. Wszystko to dawało jej około tysiąca dolarów dochodu dziennie.

Zakupiona nieruchomość ostatecznie rozrosła się do stu sześćdziesięciu jeden hektarów gruntów rolnych, obejmujących sady owocowe, z których zbiory były uzupełnieniem dochodów pani Winchester. Była ona również właścicielką domów w Atherton, Los Altos i Palo Alto. Jej bogactwo połączone z ekscentrycznością wyrażającą się w projekcie budowlanym było powodem wielu plotek wśród lokalnej społeczności.

NiO_Sarah_Winchester1_03_qfantDla pracowników była bardzo hojna. W czasie, gdy przeciętna stawka dzienna wynosiła półtora dolara ona płaciła dwa razy tyle. Wiele okolicznych sierocińców i organizacji charytatywnych otrzymywało anonimowe dotacje pochodzące właśnie od niej. Zapraszała do siebie dzieci z sąsiedztwa, pozwalała im bawić się w swoich włościach, grać na pianinie, częstując lodami i innymi łakociami.

Mimo tego jednak ceniła sobie odosobnienie. Jedną z pierwszych wykonanych prac ogrodniczych było posadzenie wysokiego żywopłotu otaczającego dom. Podobno także nie ruszała się nigdzie bez gęstego woalu spuszczonego na twarz i tylko przypadek mógł sprawić, że ktoś ją dostrzegł. Po okolicy zaczęły krążyć słuchy, iż w budowanym domu dzieją się dziwne, nadprzyrodzone rzeczy. Sąsiedzi często słyszeli o północy i drugiej nad ranem, czyli według tradycji, porze przybywania duchów, bicie dzwonów. Mówiono również, że Sarah nigdy nie spała dwie noce z rzędu w tej samej sypialni, aby zmylić duchy. W samym centrum domu wybudowany został pokój zwany błękitnym, który był specjalnie przygotowany do obcowania z duchami i przeprowadzania w nim seansów spirytystycznych.

 

Ciąg dalszy nastąpi.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: