Kryminalne legendy – Lukrecja, ofiara przypadku?

Kryminalne legendy – Lukrecja, ofiara przypadku?


Autor: Marta Drozdek

Lukrecja, kolejne dziecko kardynała Rodrigo Borgii i jego kochanki, Vannozzy de Cattanei. Ukochana córka tatusia i element przetargowy w grze o władzę.

W wieku jedenastu lat była już dwukrotnie zaręczona, jednak oba narzeczeństwa zostały unieważnione przez ojca, który w 1493 wydał ją ostatecznie za Giovanniego Sforzę, aby zawiązać sojusz z potężną rodziną Milanese. Małżeństwo odbyło się przez pełnomocnika, przez cztery miesiące po ślubie Lukrecja mieszkała w pięknym domu w Watykanie wraz z nową kochanką papieża, Guilią Farnese. Dom znajdował się obok Pałacu Watykańskiego, tak wiec Aleksander z łatwością mógł niezauważony odwiedzać córkę i kochankę.Formalna ceremonia ślubna odbyła się dopiero po czterech miesiącach, gdy Sforza przybył do Rzymu. Bankiet weselny był wystawny i skandaliczny, jednak nie bardziej niż uroczystość w innych bogatych domach czasu renesansu. Po dwóch latach spędzonych w roli hrabiny Pesaro, Lukrecja powróciła wraz z małżonkiem do Rzymu, by tam przyjąć rolę gospodyni wielu dyplomatycznych przyjęć. Wkrótce jednak obecność Giovanniego Sforzy na papieskim dworze okazała się zbędna. Borgiowie już nie potrzebowali rodu Sforzów.

Niezbędne były nowe polityczne sojusze, które najlepiej było zwierać przez małżeństwo. Zaplanowano więc pozbycie się Giovaniego. Cesare poinformował Lukrecję o planach zamordowania jej męża. Lukrecja, może pod wpływem wyrzutów sumienia z powodu planowanego morderstwa, ostrzegła męża, aby ten mógł uciec z Rzymu. Mimo to była zachwycona perspektywą pozbycia się nudnego małżonka. Aleksander i Cesare jeszcze bardziej cieszyli się możliwością zorganizowania nowego zyskownego małżeństwa dla Lukrecji. Oczywiście najpierw musieli pozbyć się Giovaniego Sforzy.

Ponieważ przez działanie Lukrecji, plany zamordowania Giovaniego spełzły na niczym, Aleksander postanowił doprowadzić do rozwodu tej pary. Przez kardynała Ascanio Sforzę starał się uzyskać zgodę jego bratanka na rozwód. Giovanni jednak odmówił i zwrócił się do członków rodziny Milanese o pomoc w walce z papieżem. Oni nie chcieli jednak kłótni z głową kościoła. Sforzy złożona została kolejna propozycja, tym razem unieważnienia małżeństwa. Powodem miało być nieskonsumowanie związku, przyczyną braku konsumpcji – impotencja pana młodego. Giovanni odrzucił i tę propozycję, sam zaatakował Lukrecję, oskarżając ją o kazirodztwo z własnym ojcem oraz bratem Cesare, drugim księciem Gandii. Papież mimo wszystko nie poddawał się i trwał przy swoim stanowisku w sprawie unieważnienia małżeństwa, zaoferował jednak, w zamian za zgodę na unieważnienie, pozostawienie zięciowi całego posagu, jaki Lukrecja wniosła do związku. Głowa rodziny Sforzów, wuj Giovanniego, zagroził zdjęciem z niego swojej ochrony, jeśli odrzuci tę ofertę. Giovanni Sforza nie miał wyboru i przed świadkami podpisał wyznanie niemocy oraz dokumenty stwierdzające nieważność małżeństwa.

Podczas negocjacji rozwodowych Lukrecja zamieszkała w pobliskim klasztorze, komunikowała się z rodziną tylko przez posłańca, młodego Chamberlaina Perotto. Sześć miesięcy później, niefortunnie dla rodziny Lukrecja zaszła w ciążę z Perotto. Mimo to przeszła pozytywnie ceremonię, w której sędziowie Watykanu potwierdzili, że była intacta, to znaczy dziewicą. Giovanni Sforza dostarczył swoje zeznania, a rozwód został ogłoszony ostatecznie. Cesare wpadł we wściekłość, gdy odkrył ciążę siostry. Przebił młodzieńca mieczem przy papieskim tronie, kiedy ten przyznał się do ojcostwa. Perotto przeżył ten atak, wiec wtrącono go do lochów. Sześć dni później ciało Perotto zostało wyłowione z Tybru. Dziecko narodziło się w ukryciu, jako infans Romanus – infant Rzymu. Nadano mu imię Giovanni, jest on wyjątkowo tajemniczą postacią w historii rodu Borgiów i wiele historii krąży na jego temat. Dopiero po trzech latach od jego narodzin Aleksander wydał papieską bulle, oświadczając, że chłopiec jest potomkiem Cesara i nieznanej kobiety stanu wolnego. W tym samym czasie wydał również drugą bullę, według której to on był ojcem dziecka a matką nieznana kobieta. Dzięki temu Aleksander miał pretekst do nazywania młodego Giovanniego spadkobiercą Księstwa Nepi, włości wyjątkowo ważnych dla rodziny Borgiów. Przez te działania wiele osób sądziło, że dziecko narodziło się ze związku Lukrecji i Aleksandra lub Lukrecji i Cesare. Historyk Potigliotti sugeruje, że to Lukrecja nalegała na wydanie dwóch papieskich bulli, bo nie miała pojęcia, który z jej dwóch kochanków, ojciec czy brat, rzeczywiście był ojcem dziecka. Plotka kazirodztwa zapoczątkowana przez pierwszego męża Lukrecji, podsycona jeszcze przez zamieszanie z dzieckiem, trwa do dziś. Czy prawdą jest związek kazirodczy, czy ojcostwo Perotto, tego nie wiemy.

W tym samym roku Lukrecja została żoną siedemnastoletniego księcia Aragonii, pozwalając Aleksandrowi zawiązać inny sojusz z drugim równie ważnym politycznie królestwem. Alfonso, książę Bisceglie był ważną osobistością w Królestwie Neapolu. Drugie wesele było tak obfite, jak pierwsze, a młoda para wyraźnie z siebie nawzajem zadowolona.

Jak to bywało w tym okresie historycznym, polityczne związki często się reformowały, zmieniały, a sojusznik stawał się przeciwnikiem. Alfonso, książę Bisceglie, nagle wypadł z łask. Chociaż papież zapewniał zięcia, że nic się nie zmieniło ‒ nawet dał młodej parze zamek wraz z miastem i ziemie Nepi ‒ Alfonso jednak przeczuwał, że kończą się dla niego dobre czasy. Po kilku miesiącach papież przekonał swoją córkę i jej męża do powrotu do Rzymu, aby tam oczekiwali na narodziny swojego pierwszego dziecka ‒ syna, który miał zostać nazwany po dziadku, Rodrigo.

Niedługo po powrocie do Rzymu, podczas przejazdu przez Plac Świętego Piotra, Alfonso, został zaatakowany przez grupę uzbrojonych mężczyzn. Poważnie ranny, został pozostawiony na pewną śmierć, jednak udało mu się dotrzeć do watykańskich mieszkań zajmowanych przez niego i Lukrecję. Lukrecja była naprawdę zrozpaczona, trwała przy łóżku rannego męża, w pełni zdając sobie sprawę, że za atakiem stał jej brat, Cesare. Pod opieką żony, Alfonso prawie odzyskał siły. Niestety, odwiedził go zaufany Cesare, Corella don Michelle zwany Micheletto, aresztując wszystkich ludzi księcia Brisceglie. Według relacji, Cesare kazał mu udusić Alfonso. Aleksander, widząc córkę i synową, które przerażone skryły się w pałacu papieskim, wysłał szambelanów, aby spróbować zapobiec morderstwu. W chwili, gdy przyjechali, było już za późno. Don Alfonso został uduszony we własnym łóżku.

Rok później Aleksander zostawił administrację Watykanu i Kościoła w rękach Lukrecji. Dwudziestojednoletnia kobieta, działając jako głowa chrześcijaństwa, nie szokowała kardynałów z Kurii, przyzwyczajonych, do ekscesów pontyfikatu Aleksandra. Papież był zajęty gromadzeniem pieniędzy na sfinansowanie wojskowych przygód Cesare oraz na kolejny posag dla Lukrecji, którą miał nadzieję wydać za mąż po raz trzeci, tym razem, jeśli to możliwe, za kogoś z królewskiej rodziny.

Wyboru kolejnego męża dokonał Cesare. Książę i dziedzic księstwa Ferrary był wolny. Dwudziestoczteroletni bezdzietny wdowiec był idealnym kandydatem. Lukrecja, mając tylko dwadzieścia jeden lat, idealnie do niego pasowała. W zamian za ogromny posag i uchylenie papieskiego podatku, książę Ferrary zgodził się na małżeństwo. Lukrecja otrzymała trzeciego i ostatniego już męża.

Afonso d'Este, książe Ferrary, był silną, cicha osobą, interesował się głównie artylerią, muzyką i burdelami, jednak jego nowa żona wkrótce całkowicie go urzekła. Od tego momentu Lukrecja stała kochającą żoną i podziwianą matką.

Po urodzeniu piątego dziecka ze związku z księciem Ferrary, które zmarło wkrótce po narodzinach, Lukrecja odeszła, w wyniku gorączki popołogowej, w dniu 24 czerwca 1519 roku, mając zaledwie trzydzieści dziewięć lat.

Lukrecja, oskarżana wielokrotnie o udział w zbrodniach przeprowadzanych przez ojca i brata, posądzana o kazirodztwo z ojcem lub bratem (lub nawet obydwoma), zmarła jako pobożna i szanowana małżonka księcia Ferrary. Jeden z jej synów, Ercole, zastąpił swojego ojca jako książę, kolejny ‒ Ippolito ‒ został kardynałem. Obaj byli znani ze swojej miłości do luksusu.

Nie ma wątpliwości, co do odpowiedzialności za przestępstwa Aleksandra i jego syna, Cesare. I jeśli skąpstwo, wymuszenia i nepotyzm możemy uznać za przestępstwa, to do tego zacnego grona należałoby jeszcze dodać dziadka, Kaliksta, aby osiągnąć co najmniej trzy zbrodnicze pokolenia w tej rodzinie. Girolamo, nieślubny syn Cesare, był niewątpliwie mordercą. To daje nam już cztery pokolenia zła.

Ale Lukrecja to inna sprawa. Na pewno była obserwatorem i poplecznikiem zbrodni ojca i brata. Nie ma dowodów na to, że sprzeciwiała się wykorzystaniu morderstw, jako rozwiązania rodzinnych problemów politycznych. Może rzeczywiście popełniła kazirodztwo i miała różne przygody seksualne z kobietami i mężczyznami, a jej ulubioną bronią była trucizna. Być może zmieniła się ona z wiekiem, a może stała się bardziej dyskretna. Nie ma jednoznacznych dowodów na te czyny, faktem jest jednak, że stała się archetypem czarnej wdowy i trucicielki. A jak to mówią ‒ w każdej bajce jest ziarno prawdy.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: