KRYMINALNE LEGENDY – AMERYKAŃSKI ROBIN HOOD CZASÓW KRYZYSU

KRYMINALNE LEGENDY – AMERYKAŃSKI ROBIN HOOD CZASÓW KRYZYSU


Autor: Marta Drozdek

Do historii przeszedł jako nowe wcielenie Robin Hooda, gangster z niepodważalnym stylem i roztaczający taki urok, że społeczeństwo bardziej go wielbiło niż potępiało. Jego życie było kanwą wielu gangsterskich filmów w stylu noir, opowiadających o latach  40. dwudziestego wieku.

Wiele gwiazd Hollywood, miedzy innymi Errol Flynn, wzorowało kreacje swoich bohaterów właśnie na nim, Johnie Dillingerze. Szczególnie gdy mieli odgrywać postać zakapturzonego bohatera, Robin Hooda.

Jednak prawda o Dillingerze jest bardziej prozaiczna. John Herbert Dillinger urodził się 22 czerwca 1903 roku w Indianapolis. Jego rodzice – Jan i Mollie, prowadzili mały sklep spożywczy. Niestety, Mollie zmarła, gdy Johnny miał zaledwie trzy latka. Opiekę nad chłopcem przejęła starsza o czternaście lat siostra. W końcu John Dillinger senior ponownie się ożenił, gdy chłopiec miał dziewięć lat. Ojciec Dillingera starał się być troskliwy, jednak nie żałował dzieciom kar cielesnych. W jednej chwili dyscyplinował syna klepką z beczki a już w następnej rozpieszczał go i kupował słodycze.

Dillinger Jr. zazwyczaj przestrzegał prawa i był miłym, młodym człowiekiem, miał jednak również ciemniejszą stronę osobowości. Często wymykał się z domu na nocne włóczęgi po okolicy i zawierał znajomości z tak zwanym złym towarzystwem, co doprowadziło go do gangu o nazwie „Parszywa dwunastka” i pomału wprowadzało na drogę przestępczości. Głównym zajęciem gangu były kradzieże węgla z wagonów kolejowych.

W tym czasie John miał już szesnaście lat i porzucił naukę.Za dnia ciężko i sumiennie pracował w warsztacie mechanicznym w Indianapolis, za to wieczory spędzał na imprezach. Z tego powodu dochodziło do coraz częstszych konfliktów pomiędzy nim i ojcem. Dillinger senior uważał, że to miasto oddziałuje źle na syna i podjął decyzję powrotu do swojego rodzinnego Mooresville. Jednak spokojne życie na wsi nie miało wpływu na ostudzenie zbuntowanego charakteru Johna. W 1922 roku relacje z ojcem coraz bardziej się pogarszały, doszło do tego jeszcze zatrzymanie za kradzież samochodu. Uciekając przed karą, chłopak zaciągnął się do marynarki dillinger1_qfantwojennej, gdzie został strażakiem na pokładzie USS Utah, ale kiedy kilka miesięcy później gdy statek dokował w Bostonie, zszedł na lad i już nie wrócił. W końcu wrócił do Moresville, gdzie spotkał Ethel Hovious Bery. Po jakimś czasie młodzi pobrali się, jednak Dillinger miał problemy z utrzymaniem pracy i związku. W końcu, po pięciu latach małżeństwa, 20 czerwca 1929 roku para rozwiodła  się.

W dniu 6 września 1924 roku Dillinger obrabował miejscowego sklepikarza, Franka Morgana.  Namówiony został do tego czynu przez starszego kolegę, Edgara Singletona, który wprowadzał go na drogę przestępstwa. Singleton był bardziej doświadczony, miał duży wpływ na młodego Dillingera. Niestety napad zakończył się zatrzymaniem ich przez policje i jak na ironię to Dillinger, młodszy z nich dwóch z czystszą kartoteką policyjną, otrzymał surowszą karę. Groził mu wyrok od 10 do 15 lat więzienia. Edgar Singleton, skorzystał z usług prawnika, który wywalczył mu mniejszy wyrok.

Podczas pobytu w więzieniu, młodego Dillingera dopadły wyrzuty sumienia i  napisał wyrażający skruchę list do ojca. W więzieniu starał się dobrze wykonywać swoją pracę i nie popadać w konflikty, zarówno ze strażnikami, jak i współwięźniami. Dzięki takiemu zachowaniu miał nadzieję na skrócenie kary o połowę.

Przymilny dla silniejszych współwięźniów takich jak Harry Pierpont i Homer Van Meter, szybko zaprzyjaźnił się z nimi i zapewnił sobie spokój z ich strony.

Mimo separacji, żona Beryl często go odwiedzała. Pisał też do niej ciepłe listy nie wiedząc, że kobieta złożyła już pozew o rozwód. Nie był to jedyny cios, jaki go trafi, odrzucono również jego podanie o warunkowe zwolnienie z więzienia.

O ile Dillinger nie był zatwardziałym kryminalistą,  w momencie gdy podszedł do wiezienia, o tyle sam pobyt w więzieniu stanowym na pewno nie miał na niego pozytywnego wpływu i daleko było mu do resocjalizacji. Stał się zgorzkniały i zły oraz pogłębił swoją wiedzę na temat okradania banków. Uczył się od Harry’ego Pierponta, Homera Van Metera, Charlesa Makleya, Johna Hamiltona, Waltera Dietricha i Russella Clarka. Wszyscy oni mieli się stać członkami jego gangu, gdy już wyjdą na wolność.

W dniu 22 maja 1933 r., Dillinger został warunkowo zwolniony. Po młodości spędzonej w więzieniu, zdecydował się na zostanie profesjonalnym złodziejem. Będąc na wolności, zorganizował przez dziewczynę Harry'ego Pierponta, Mary Kinder, przemyt broni na teren więzienia. Dzięki temu, dziesięciu więźniów w dniu 22 września uciekło. Stali się oni członkami gangu Dillingera.

Wszystkie akcje gangu były starannie zaplanowane i przygotowane. Przed właściwym napadem odbywało się kilka prób i rozpoznanie. Wiązało się to z zapamiętaniem wnętrza i układu banku, jak również sprawdzeniem odległości od posterunku policji.

Po pierwszych udanych napadach na bank, reputacja Dillingera i jego gangu umocniła się. W czasach wielkiego kryzysu, banki były dla zwykłych ludzi miejscem praktycznie niedostępnym, po co im bank, jak nie mieli pieniędzy. Utożsamiane były z bogaczami, więc Dillinger zaczął być porównywany do Robin Hooda, który odbierał bogatym i dawał biednym, tylko w tym wypadku z dawaniem biednym było gorzej. Mimo to odbierany był jako bohater pozytywny i mściciel.

W kwietniu 1934 roku Warner Brothers Studio wydało kronikę filmową pokazującą obławę na Johna Dillingera wykonaną przez DOI – Wydział Śledczy. Widzowie w kinie wiwatowali, gdy na ekranie pojawił się obraz Dillingera. Natomiast zdjęcia agentów specjalnych DOI zostały wygwizdane. Kiedy Dyrektor DOI J. Edgar Hoover usłyszał nowinę, że publiczność, szczególnie w rodzinnym mieście Dillingera – Mooresville, biła brawa gangsterowi, był oburzony. Hoover kazał umieścić miasto Mooresville pod nadzorem i zagroził, że zatrzyma rodzinę Dillingera, chyba że będą współpracowali z DOI. Jednak, aby oddać sprawiedliwość Dillingerowi, trzeba zaznaczyć, iż niewielu obywateli zginęło przez jego wyczyny, najczęściej były to przypadkowe ofiary.

Dnia 15 stycznia 1934 r. Dillinger podczas napadu na bank w East Chicago zastrzelił oficera Patricka O'Malleya. Chociaż do tej pory istnieje spór o to, kto był faktycznie odpowiedzialny za tę śmierć. Dziesięć dni później, w dniu 25 stycznia 1934 r. Dillinger wraz z Pierpontem, Makleyem i Clarkiem zostali aresztowani w Tucson. Grupa została rozdzielona, Dillinger sam został przetransportowany samolotem do Indiany, aby tam odpowiadać za zabójstwo oficera O'Malleya, a inni poszli do więzienia w Limie, w stanie Ohio. Dillinger nie dał się prowadzić spokojnie, policjanci musieli go spętać i na siłę zaciągnąć do samolotu.

Po osadzeniu  w pilnie strzeżonym więzieniu w Crown Point w Indianie, Dillinger ponownie stał się częścią legendy. Zbiegł z pinie strzeżonego więzienia, podobno przy pomocy pistoletu z drewna, zafarbowanego pastą do butów. Później rozeszły się plotki, że to jego adwokat załatwił mu ucieczkę, opłaconą sowitymi łapówkami, drewniany pistolet był po prostu przykrywką. Jednak legenda, jak to legenda, została i krążyła w społeczeństwie.

W czasie ucieczki Dillinger zuchwale ukradł samochód szeryfa i uciekał przed pościgiem aż do Chicago. J. Edgar Hoover był tym zachwycony, bo jazda skradzionym pojazdem przez granicę stanu była już przestępstwem federalnym, przez co sprawa Dillingera zakwalifikowała się do prowadzenia przez FBI.

Kontynuując swoją podróż szlakiem amerykańskich banków, okradł banki w Sioux Falls, Południowej Dakocie, Mason City i Iowa. Mimo obławy, po ostatnim napadzie udało mu się uciec. Wrócił do Mooresville, rodzinnego miasta, według niego było to najmniej prawdopodobne miejsce, w którym FBI mogłoby go szukać.

Popadając w coraz większą paranoję spowodowaną ciągłym ukrywaniem się przed władzami, 27 maja 1934 roku Dillinger postanowił poddać się operacji plastycznej.

Po jego bankowym tourne po kilku stanach, został 22 czerwca 1937 roku okrzyknięty przez FBI wrogiem publicznym numer jeden. Przyznana została nagroda w wysokości dziesięciu tysięcy dolarów za informacje mogące doprowadzić do jego zatrzymania.

Mniej więcej w tym samym czasie do Dillingera dołączył nowy człowiek, psychopatyczny George Nelson, zwany inaczej "Baby Face Nelson" ze względu na jego młodzieńcze rysy twarzy. FBI w końcu udało się wytropić schronienie gangu i dokonali zmasowanego nalotu. Agenci podkradli się do schronienia bandy, jednak Dillinger i jego ludzie zostali ostrzeżeni przez szczekanie psów. Wywiązała się strzelanina, Baby Face zastrzelił 30-letniego agenta W. Cartera Bauma.

W czasie akcji FBI popełniło wiele błędów, które poskutkowały zastrzeleniem w trakcie wymiany ognia trzech niewinnych osób. Strzelanina nie trwała długo a Dillingerowi i jego ludziom po raz kolejny udało się zbiec.

W dniu 4 lipca 1934 r. Dillinger przeniósł się do mieszkania Anny Sage, rumuńskiej
eksprostytutki, obecnie właścicielki burdelu, której groziła deportacja do Rumunii. Nie wiadomo czy Dillinger widział, że Sage groziła deportacja, ale na pewno nie był świadomy, że jest ona gotowa do odegrania roli podwójnego agenta, aby ocalić własną szyję.

Sage zdecydowała się na umowę z Melvinem Purvisem, młodym, dobrze zapowiadającym się agentem FBI, który miał później stać się sławny z powodu złapania większej liczby wrogów publicznych, niż jakikolwiek inny agent FBI w historii. Właścicielka burdelu wierzyła, że zdradzając Dillingera nie będzie deportowana. Układ nie był jednak taki, jak chciała.

W dniu 22 lipca 1934 r. Dillinger zaprosił Sage i swoją obecną dziewczynę na nowy film z Clarkiem Gable „Manhattan Melodrama Biograph” w kinie w Chicago. Sage zawiadomiła o tym Purvisa. Agenci FBI, w tym Purvis, czekali na zewnątrz. Scena, jaka się tam odegrała, była jak wyjęta z gangsterskiego filmu, rola Clarka Gabla, jako gangstera, wyglądała blado w porównaniu z wydarzeniami, jakie się tam rozegrały. Sage, która została poproszona o założenie pomarańczowej spódnicy i białej bluzki, aby łatwo można było ją i Dillingera zidentyfikować, cały czas wiedziała, że agenci czekali na zewnątrz.

dillinger2_qfantW trójkę doszli do kina, na wezwanie Purvisa do poddania się, Dillinger skulony wybiegł na ulicę i starał się wyciągnąć pistolet. Został postrzelony sześć razy w plecy, w wyniku odniesionych ran zmarł. Dwie przechodzące kobiety zostały ranne przy wymianie strzałów. Dziewczyna Dillingera uciekła do burdelu Anny, aby tam się schronić. Choć później twierdziła, że nie miał nic wspólnego z planem Sage, DOI wysłało ją z Sage do Detroit na dwa tygodnie w celu ochrony świadków. Sage dostała w nagrodę 5000 dolarów. Niemniej jednak, w końcu i tak została deportowana. Zmarła w Rumuni w 1947 roku, z powodu niewydolności wątroby.

Purvis otrzymał wiele pochwał za pozbycie się tego gangstera, lecz mimo to w niedługim czasie wypadł z łask Hoovera. Co było przyczyną, możemy się domyślać, jednak w pewnym stopniu podłożem tego była prawdopodobnie zazdrość o młodego agenta. Lata później, po zakończeniu II wojny światowej, Purvis popełnił samobójstwo. Zastrzelił się z tej samej broni, z której postrzelił Dillingera. Były agent był śmiertelnie chory na raka i tak skrócił swoje cierpienie.

Od tego dnia wierni fani nadal fascynują się historią Johnny’ego Dillingera, dzień 22 lipca traktują jak święto i sposób na zapamiętanie legendarnego rabusia. Członkowie klubu „John Dillinger umarł za ciebie” tradycyjnie zbierają się w Biograph Theatre w rocznicę śmierci Dillingera i odtwarzają jego ostatni spacer do alei, gdzie ostatecznie zmarł w następstwie postrzałów.

Facebook

%d bloggers like this: