Kryminalne legendy – Al Capone – narodziny człowieka z blizną

Kryminalne legendy – Al Capone – narodziny człowieka z blizną


Autor: Marta Drozdek

W latach dwudziestych minionego wieku, Chicago miało reputację miasta bezprawia. Taką sławę otrzymało dzięki jednemu człowiekowi. Przez wielu kochany i szanowany, przez innych znienawidzony z całego serca i ścigany przez wszystkie możliwe agendy rządowe, włącznie z urzędem podatkowym. I o ironio, to właśnie urząd podatkowy doprowadził do jego skazania. Pewnie już się domyślacie, że o Alu Capone mowa.

Al Capone jest najbardziej znanym gangsterem w Ameryce oraz symbolem upadku prawa i porządku w czasach prohibicji.

W 1894 roku do USA przybyło czterdzieści trzy tysiące Włochów, a wraz z nimi Gabriele Capone (nie Caponi, jak często się twierdzi). Z zawodu fryzjer, pochodził ze wsi Castellmarre di Stabia położonej szesnaście mil na południe od Neapolu.

Trzydziestoletni Gabriel przybył do nowej ojczyzny wraz ze swoją ciężarną żoną Teresą i dwoma synami ‒ Vincenzo oraz Rafaelem. W przeciwieństwie do wielu włoskich emigrantów, nie miał u nikogo długu za możliwość przybycia do Ameryki. W planach miał założyć swój własny zakład fryzjerski i był zdecydowany zrobić wszystko co konieczne, aby dopiąć swego.

Trzecie dziecko Gabriela i Teresy przyszło na świat w 1895 roku. Czwarty z kolei syn był pierwszym poczętym i urodzonym w Nowym Świecie. Urodził się 17 stycznia 1899 roku, na chrzcie nadano mu imię Alphonse Capone. Dorastał w „twardej” dzielnicy i już w  dzieciństwie był członkiem dwóch młodzieżowych gangów ‒ Brooklyn Rippers oraz Forty Thieves Juniors.

Można by się zastanawiać, jaka była jego rodzina? Związek jakich dwojga ludzi wydał na świat kogoś takiego jak Al? Przekazali mu w genach przemoc, a może zmutowane chromosomy? Czy może był napastowany w dzieciństwie? Nie, nic z tych rzeczy. Dorastał w rodzinie konwencjonalnej i spokojnej. Gabriel i jego żona nie wychodzili z założenia, że cielesne kary zapewnią im dyscyplinę u potomstwa. Gabriel nigdy nie uderzył żadnego ze swoich dzieci, zwykł z nimi rozmawiać a one go słuchały.

W maju 1906 roku Gabriele Capone oficjalnie został obywatelem amerykańskim. Mimo iż wszystkie jego dzieci otrzymały włoskie imiona i takich w otoczeniu rodziny używały, to dla świata zewnętrznego przyjęły amerykańskie imiona. I tak Vincenzo stał się Jamesem, Raffaele – Ralphem, Salvatore został Frankiem a Alphonse stał się Alem. Kolejne dzieci małżeństwa Capone to Amadeo Ermino (później John o przydomku Mimi), Umberto (później Albert John), Matthew Nicholas, Rose i Malfalda.

Krótko po narodzinach Ala, Gabriel przeniósł się z rodziną do lepszego mieszkania, położonego nad jego salonem fryzjerskim na 69 Park Avenue w Brooklynie (nie mylić z elegancką Park Avenue na Manhattanie). Większość ludzi mieszkających w pobliżu Park Avenue stanowili Irlandczycy, choć nie brakowało Niemców, Szwedów i Chińczyków.

Przeprowadzka do większego wszechświata etnicznego pozwoliła Alowi wyrwać się z zamkniętego kręgu kulturowego Włochów i rozwijać kontakty w szerszym gronie, co w przyszłości mogło mu ułatwić rolę szefa przestępczego imperium.

Przygodę ze szkołą Al zakończył w wieku czternastu lat. Miał bardzo wybuchowy charakter i nie panował nad emocjami. Pewnego dnia stracił nad sobą panowanie w szkole i zaatakował nauczyciela. Po tym incydencie został wydalony ze szkoły i już nigdzie nie podjął dalszej nauki. W tym czasie przeprowadził się z rodzina do domu przy ulicy 21 Place Garfield. Nowe miejsce odegrało ważną rolę w jego przyszłości. To tu, w nowej dzielnicy, Al spotkał ludzi, którzy mieli największy wpływ na jego przyszłość. To tu, poznał swoja przyszłą żonę oraz gangstera Johnny’ego Torrio.

Niedaleko nowego domu rodziny Capone znajdował się mały niepozorny budynek. Był on siedzibą jednego z najsławniejszych gangsterów na wschodnim wybrzeżu, Johnny’ego Torrio. Torrio był przedstawicielem nowego pokolenia gangsterów, pionierem w rozwoju nowoczesnego przestępczego przedsiębiorstwa. Przekształcił zwyczajny rozbój w korporacyjną strukturę przestępczą, otwierając się na dalszy rozwój i nowe możliwości. To od niego młody Capone pobierał bezpłatne lekcje, które były podłożem do zbudowanego później w Chicago imperium przestępczego.

Jednak mimo relacji Ala z ulicznymi gangami i Johnnym Torrio, nic nie wskazywało, że Al wybierze kiedyś prowadzenie przestępczego życia.

W tym samym czasie Capone przystąpił do osławianego gangu Five Points na Manhattanie, tym samym rozpoczynając pracę dla brooklyńskiego gangstera, Frankiego Yale, który przyjął go do siebie na zalecenie Johnny’ego Torrio – swojego mentora.

Osiemnastoletni wówczas Al pracował jako ochroniarz gangstera, bramkarz oraz barman w Harvard Inn. Właśnie pracując w Inn dorobił się swojego przydomku "Scarface" (człowiek z blizną). Pewnego wieczoru w czasie pracy wdał się w bójkę z bratem dziewczyny, wobec której dopuścił się zniewagi. Dziewczyna była piękna i młoda, Capone był nią zachwycony. Pochylił się nad nią i powiedział: "Kochanie, masz ładny tyłek i mówię to jako komplement."

Mężczyzna, który był w lokalu z dziewczyną okazał się jej bratem. Był to Frank Gallucio. Zerwał się na nogi i uderzył człowieka, który obraził jego siostrę. Capone wpadł w szał, Gallucio wyciągnął nóż, aby się bronić. Zaciął Capone w twarz trzy razy, zanim ich rozdzielono i zakończono bójkę. Chociaż rany dobrze się wyleczyły, na pamiątkę Alowi pozostały długie brzydkie blizny, które stały się przyczynkiem jego przydomku.

Zniewaga Capone wywołała burzę. Gallucio poskarżył się Lucky Luciano, ten z kolei poszedł po sprawiedliwość do Frankiego Yale. Wszyscy czterej mężczyźni zebrali się, aby dojść do porozumienia. Capone został zmuszony do przeproszenia Gallucio. Była to lekcja dla Capone, nauczył się, że gdy jest to konieczne, należy powstrzymać swój temperament.

Yale wziął Capone pod swoje skrzydła i znajomość z nim odcisnęła piętno. W przeciwieństwie do Torrio, który preferował spryt i inteligencję w prowadzeniu swojego ”przedsiębiorstwa”, Yale był zaradnym, ale i gwałtownym człowiekiem, swój biznes prowadził poprzez praktykę silnej ręki. Specjalizował się w wymuszaniu, ściąganiu haraczy i opłat za „ochronę” od lokalnych firm. Potrzebował stajni młodych mężczyzn, swojej silnej armii, którzy byliby wierni i na jego polecenie, bez pytania, zabijali.

Jak potężny negatywny wpływ na Ala miał Yale, tak łagodząco na niego podziałała inna znajomość. W wieku dziewiętnastu lat poznał piękną dziewczynę, irlandzkiego pochodzenia, Mae Coughlin. Mae była od niego dwa lata starsza, jej rodzina pochodziła z klasy średniej. O jej związku z Capone rodzina dowiedziała się dopiero po urodzeniu się dziecka.

Francis Albert Capone urodził się 4 grudnia 1918 roku. Jego ojcem chrzestnym został Johnny Torrio. Choć Sonny, jak zwano go całe życie, w momencie narodzin wydawał się zdrowym dzieckiem, był w rzeczywistości ofiarą wrodzonej kiły. Lata później Al wyznał lekarzom, że został zainfekowany przed ślubem, ale wierzył, że choroba została wyleczona.

Kryminalne_legendy_Al_Capone_narodziny_qfantZ piękną żoną i dzieckiem Al skoncentrował się na rozwoju legalnej kariery, kreując się na szanowanego obywatela. Przestał pracować dla Frankiego Yale i przeniósł się do Baltimore, gdzie rozpoczął pracę jako księgowy w firmie budowlanej Petera Aiello. Al wywiązywał się ze swej pracy bardzo dobrze. Był inteligentny, bardzo solidny i miał dobrą głowę do liczb.

Nagle, Al odkrywa przed światem swoją prawdziwą twarz. 14 listopada 1920 roku zmarł na serce w wieku pięćdziesięciu pięciu lat jego ojciec. Prawdopodobnie to właśnie nagły brak władzy rodzicielskiej sprawił, że młody Capone porzucił swoją pracę w księgowości oraz starannie nabytą aurę przyzwoitości.

Na nowo nawiązał kontakt z Johnnym Torrio, który w minionych latach rozszerzył swoje imperium. Torrio porzucił sporne ulice Brooklynu na rzecz stosunkowo otwartych przestrzeni Chicago. Możliwości były ogromne: hazard, burdele i... nielegalny alkohol.

Uzbrojony w wiedzę z zakresu biznesu i wiedzę uzyskaną od Torrio, połączone ze szkołą brutalności Frankiego Yale dały Capone dobry początek na drodze zbrodniczej kariery.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: