Kobiety w świecie Tolkiena

Kobiety w świecie Tolkiena


kobiety_w_swiecie_tolkiena_qfantAutor: Agata Dudek

Grudzień ubiegłego roku przyniósł nam jedną z najbardziej wyczekiwanych przez wielu premier filmowych ostatnich czasów. Mowa tu oczywiście o filmie Hobbit – Niezwykła podróż. Za sprawą Petera Jacksona, miliony widzów na całym świecie mogło ponownie wrócić do Śródziemia i wyruszyć wraz z Thorinem Dębowa Tarcza i jego kompanią, w pierwszą część podróży do Samotnej Góry. 

Po ekranizacji Władcy Pierścieni nasilił się temat roli kobiet w utworach Tolkiena oraz stosunku autora do płci pięknej. Temat ten powraca również (a może zwłaszcza) przy okazji ekranizacji Hobbita. Prawdą jest, że żeńskie postacie występują w tych powieściach sporadycznie. Czy jednak oznacza to, iż pisarz był negatywnie nastawiony do kobiet? Jak zostały one przedstawione przez pisarza i w końcu jak twórcy filmów podchodzą do tego tematu?

KOBIETY TOLKIENA

Przyznać trzeba, iż w życiu Tolkiena było obecnych zaledwie kilka kobiet. Nie oznacza to jednak wcale, iż nie odgrywały one istotnej roli. Na początek warto przytoczyć kilka ważniejszych, z tego punktu widzenia, faktów biografii pisarza.

John Ronald Reuel Tolkien był najstarszym synem Arthura i Mabel Tolkienów. Przyszedł na świat 3 stycznia 1892 roku w Bloemfontein. W kwietniu 1895 wraz matką i młodszym o dwa lata bratem Hilarym przybył do Anglii. W tym czasie zmarł jego ojciec. Mali bracia wychowywali się już tylko pod opieką matki. I to właśnie Mabel stała się pierwszą nauczycielką późniejszego Profesora. To ona nauczyła go czytać i zapoznała z kaligrafią, rysunkiem, łaciną, francuskim, botaniką a nawet z grą na pianinie, która jednak nie przypadła do gustu małemu Johnowi.

W kilka lat po przybyciu do Wielkiej Brytanii Mabel Tolkien wraz ze swoją siostrą May, mimo ogromnego sprzeciwu ze strony krewnych, przeszła na wiarę katolicką. Od tej pory rodzina borykała się z jeszcze większymi problemami finansowymi. Mabel zmarła 14 listopada 1904 roku, Tolkien miał wtedy zaledwie 12 lat. Śmierć ukochanej matki odbiła niebywałe piętno na młodych braciach. Pisarz zapamiętał ją jako osobę utalentowaną i mądrą, jako kobietę niezwykle silną wewnętrznie i piękną. Po latach wspominał, że pamięta jej cierpienie i biedę oraz to, że to właśnie ona wprowadziła go do Kościoła, który on sam tak bardzo pokochał od samego początku.

Kilka lat po śmierci matki, pozostając pod opieką ojca Francisa Morgana, poznał Edith Bratt. Zakochał się w niej, jednakże o miłość tą musiał walczyć. Duchowny, będąc prawnym opiekunem, zakazał autorowi kontaktowania się z ukochaną do momentu ukończenia przez niego 21 lat. Tolkien pozostawał wierny swoim uczuciom, a gdy osiągnął określony wiek napisał do Edith list. Jak się okazało ta była już zaręczona z kimś innym. Pisarzowi udało się jednak nakłonić ją na zmianę swojej decyzji i 22 marca 1916 roku w małym rzymsko-katolickim kościółku w Warwick wzięli ślub. Niedługo po tym Tolkien wyruszył na front I wojny światowej. Po powrocie do kraju, ze względu na stan zdrowia, służbę wojskową a w późniejszym czasie również pracę, mieszkał w różnych miastach północnej Anglii. Edith, chcąc być bliżej męża, przeprowadzała się kilkakrotnie. Małżeństwo Tolkienów spędzało każdą wolną chwilę razem. Często wybierali się na spacery. Pewnego dnia w małej miejscowości Roos, podczas jednej z przechadzek, miało miejsce zdarzenie, które obecnie znane jest chyba wszystkim fanom autora. Mowa tu o tańcu wśród drzew, który Edith wykonała dla męża. Ich miłość i owy taniec stały się inspiracją dla historii Berena (John) i Luthien (Edith). Nieśmiertelna piękność, z miłości do zwykłego śmiertelnika, zrezygnowała ze swojego przywileju, by móc żyć razem z ukochanym. Teraz spoczywają obydwoje w jednym grobie na cmentarzu Wolvercote w północnej części Oxfordu.

Mabel Tolkien oraz Edith Bratt z całą pewnością były najważniejszymi kobietami w życiu twórcy Śródziemia. I jak na pisarza przystało, Tolkien, tworząc powieści, wykorzystał wiele życiowych doświadczeń. Pamięć o matce i miłość do żony musiały być inspiracją dla wydarzeń, jakie miały miejsce w Śródziemiu.

KOBIETY ŚRÓDZIEMIA

Faktem jest, iż zdecydowana większość bohaterów powieści o Śródziemiu to mężczyźni. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę, iż są to utwory poruszające tematy wojennej grozy. Mimo wszystko, wśród wszystkich postaci Hobbita i Władcy Pierścieni oraz kilku pomniejszych dzieł Tolkiena, występują także kobiety.

Jedną z nich jest wspomniana wcześniej Luthien – księżniczka Doriathu. Beren pierwszy raz ujrzał ukochaną, kiedy ta tańczyła wieczorem na polanie. Była ona najpiękniejszą ze wszystkich Dzieci Iluvatara, a jej widok sprawił, iż zapomniał on o wszystkich utrapieniach. Ojciec księżniczki, władca Doriathu nie popierał jednak tego związku (brzmi dziwnie znajomo!). Za ultimatum postawił Berenowi zdobycie silmarila – zadanie bardzo niebezpieczne i niemalże niemożliwe do wykonania. Jednak miłość do kobiety okazała się silniejsza niż strach. Beren podjął więc wyzwanie, a w jego wykonaniu pomogła mu sama Luthien! Ostatecznie będąc nieśmiertelną, podzieliła losy śmiertelnika, wybrała łańcuch cierpień.

Podobną historię odnajdujemy na kartach Władcy Pierścieni. Potomek Isildura, Aragon, zakochuje się w nieśmiertelnej księżniczce elfów, Arwenie, uważanej za najpiękniejszą istotę swoich czasów. Ich miłość spotyka się ze sprzeciwem ze strony ojca dziewczyny – Elronda, władcy Rivendell. W końcu pozwala on na ślub zakochanych pod warunkiem, iż Aragorn – prawowity następca tronu Gondoru – zasiądzie na tronie. Po Wojnie o Pierścień warunek ten zostaje spełniony i Arwena poślubia Aragona, decydując się jednocześnie dzielić los wszystkich śmiertelników.

Nie trudno jest dostrzec w Luthien i Arwenie cechy, które charakteryzowały żonę profesora oraz jego matkę. Pod postacią obydwu elfich księżniczek, Tolkien wyraźnie stawia na piedestale piękno kobiety oraz jej niebywałą odwagę. Pokazuje, iż kierując się miłością, skłonna jest ona do największych poświęceń. Co więcej, elfie księżniczki stały się inspiracją do działań dla swych ukochanych, którzy w imię miłości podjęli się zadań wręcz niemożliwych do wykonania.

Kolejną wartą uwagi bohaterką powieści jest Galadriela – jedna z najpotężniejszych władców Śródziemia, rządząca w lasach Lothlorien. To właśnie ona była w posiadaniu jednego z Trzech Elfich Pierścieni Władzy. Ta mądra i piękna królowa, obdarzona niebywałą mocą, potrafiąca przewidywać przyszłość, uczestniczyła w naradzie Mędrców zwanej Białą Radą. W tolkienowskim świecie jest ona uosobieniem kobiety-władcy, która skutecznie potrafi bronić własny lud przed złem. Leży jej na sercu dobro Śródziemia, mimo iż ma świadomość, że czas elfów dobiega końca i niedługo odpłyną one do Nieśmiertelnych Krain.

Jak wiemy Tolkien bardzo kochał naturę i wlał w swoje opowieści zamiłowanie do wszelkich form życia. Tą częścią przyrody, którą pisarz upodobał sobie najbardziej były drzewa. W świecie z jego powieści to umiłowanie przejawia nie kto inny – jak tylko kobieta! Yavanna, jedna z Valarów, królowa ziemi i wszystkiego co na niej rośnie.

To ona wstawiła się u Manwego za drzewami, twierdząc, iż w przeciwieństwie do zwierząt, te nie mają szans na obronę przed okrutnym traktowaniem. Posadziła nasiona wszystkich roślin na Ardzie. Jej największym dziełem były Dwa Drzewa Valinoru – Telperion i Laurelin, których nasiona i kwiaty stały się później Księżycem i Słońcem.

Znając tolkienowskie zamiłowanie do drzew trzeba przyznać, iż dając władzę nad nimi kobiecie, w pewien sposób ją wyróżnia. Wie, że jest ona wrażliwa na ich piękno i ma dar tworzenia życia na ziemi. Yavanna jest właściwie wiernym odzwierciedleniem poglądów pisarza dotyczących natury, a zwłaszcza tak bliskich jego sercu drzew.

Na uwagę czytelników zdecydowanie zasługuje jeszcze jedna przedstawicielka płci pięknej. Jest nią Eowyn, siostrzenica króla Rohanu. Podczas Wojny o Pierścień, udając mężczyznę, walczyła u boku Rohirrimów na Polach Pelennoru. Wykazała się niebywałą odwagą, stając w obronie śmiertelnie rannego Theodena. Przy pomocy Meriadoca Brandybucka, pokonała Króla Czarnoksiężnika z Angmaru – przywódcę Upiorów Pierścienia. Po wojnie poślubiła Faramira, Namiestnika Gondoru i Księcia Ithilien.

W świecie stworzonym przez Tolkiena, Eowyn jest właściwie jedyną przedstawicielką kobiet-ludzi. Jest to osoba odważna i oddana królowi. Potrafi bardzo dobrze władać bronią i frustruje ją fakt, iż nie może walczyć w obronie swego ludu. Tolkien, jako naoczny świadek okropieństw wojny, pokazuje w postaci księżniczki Rohanu, że gdy zajdzie taka potrzeba, kobiety również potrafią stanąć do walki w obronie najbliższych.

W Śródziemiu można spotkać jeszcze wiele innych bohaterek, jednakże te przedstawione powyżej wydają się odgrywać role najbardziej istotne. Każda postać kobieca w świecie Tolkiena jest uosobieniem piękna, mądrości i niezwykłej odwagi. Każda z nich walczy w imię wyższych wartości.

Posądzanie więc autora o to, iż przejawiał on antykobiece poglądy wydaje się być nie na miejscu. Tak jak w prywatnym życiu pisarza, tak i w jego utworach kobiety, mimo iż słabsze liczebnie, spełniały bardzo ważne role. Tolkien zawsze wyrażał wielki szacunek do swojej matki i żony. Czytelnik z łatwością może zauważyć, iż z takim samym szacunkiem opisywał on bohaterki swoich utworów.

KOBIETY ŚRÓDZIEMIA OCZAMI TWÓRCÓW FILMÓW

Twórcy filmowej wersji Władcy Pierścieni i Hobbita stanęli przed nie lada zadaniem, chcąc pokazać na dużym ekranie świat, który narodził się z wyobraźni Tolkiena. Ekranizacja ma jednak to do siebie, iż z wielu powodów, nigdy nie będzie w stu procentach zgodna z książką. Dodatkowo reżyser Peter Jackson przypominał, że jego filmy nie są oparte tylko i wyłącznie na Władcy Pierścieni i Hobbicie, lecz na całym zbiorze materiałów pisarza. Owe różnice, a właściwie „dodatki” w przypadku najnowszej produkcji Jacksona są z pewnością spowodowane m.in. tym, iż filmowy Hobbit będzie trylogią.

Twórcy filmów, zauważając swoisty niedobór kobiecych postaci w świecie Tolkiena, starali się nieco rozbudować role tych, które pojawiają się na kartach książek. W ekranizacji Władcy Pierścieni przykładem takiego działania jest Arwena, która pojawia się po incydencie na Wichrowym Czubie, zabiera Froda i dzielnie ucieka przed Upiorami Pierścienia. Sytuacja taka ma co prawda miejsce także w powieści, jednakże to nie księżniczka elfów jest jej uczestnikiem, lecz Glorfindel.

Córka Elronda pojawia się we wszystkich częściach Władcy Pierścieni. Mimo, że ona i jej ukochany fizycznie przebywają w różnych miejscach, Arwena ciągle towarzyszy Aragornowi. Ukazuje się mu we śnie, bądź we wspomnieniach. Nieustannie wspiera potomka Isildura w wypełnianiu jego przeznaczenia i dodaje mu nadziei, kiedy ta słabnie.

Twórcy filmu przyznali, że zastanawiali się również nad ukazaniem Arweny walczącej w bitwie pod Helmowym Jarem. Ostatecznie jednak zrezygnowali z tego pomysłu, twierdząc, iż nie musi ona brać udziału w walce aby udowodnić swoją siłę i odwagę.

Po obejrzeniu pierwszej części Hobbita, wiemy już, że i tym razem, autorzy ekranizacji postanowili rozbudować role kobiece. Mimo, iż w książce Tolkiena nie występuje Galadriela, pojawia się ona w filmie. W czasie kiedy kompania Thorina przebywa w Rivendell, ma miejsce Biała Rada z udziałem Gandalfa, Sarumana, Elronda i Galadrieli. Królowa elfów pojawia się nocą w poświacie księżyca, wygląda przy tym bardzo dostojnie. Sam Gandalf wyraża zachwyt nad jej urodą. Właściwie każda scena z udziałem elfich kobiet (zwłaszcza pani z Lothlorien), we wszystkich filmach Jacksona, ukazuje je jako postacie tajemnicze, piękne a przede wszystkim majestatyczne.

Na kolejne części filmu przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać. Wciąż są one owiane rąbkiem tajemnicy i można jedynie snuć domysły, jak będą przedstawione dalsze losy kompani Thorina Dębowej Tarczy.

Wiemy jednak, że brak kobiecych postaci w książkowym Hobbicie stanowił dla scenarzystów problem na tyle duży, że postanowili nieco urozmaicić akcję, dodając stworzoną na potrzeby filmu elfkę z Mrocznej Puszczy – Tauriel. Peter Jackson mówi, iż wykreowano ją zgodnie z tolkienowskim wyobrażeniem i fanom powinna się spodobać. To akurat będzie można ocenić dopiero po premierze drugiej części, jednak już teraz zdania są podzielone. Część fanów Tolkiena uważa oczywiście, że jakakolwiek ingerencja w to co stworzył pisarz jest niewybaczalna. Z drugiej strony, niektórzy z niecierpliwością wyczekują tego, aby zobaczyć jak Evangeline Lilly poradzi sobie w roli Tauriel oraz jaki będzie udział bohaterki w akcji filmu. Pojawiły się spekulacje, iż wpleciony ma zostać wątek miłosny między nią i księciem Mrocznej Puszczy – Legolasem. Czy to prawda?

Odpowiedzi na to i kilka innych pytań poznamy dopiero pod koniec tego roku. A pytań dotyczących kontynuacji filmowej trylogii jest wiele. Jedno jest jednak pewne. Może i w powieściach Tolkiena kobiety stanowiły mniejszość, ale za to teraz, w dobie ekranizacji tych książek, żeńska część publiczności narzekać nie powinna. Doczekaliśmy bowiem czasów, kiedy to krasnoludy zjednują sobie serca milionów fanek na całym świecie.

Fakty z biografii autora pochodzą z:

Duriez Colin, J.R.R. Tolkien: The making of a legend, Oxford, 2012.

Loading Facebook Comments ...
1 Komentarze
  1. Data: Maj 27, 2013
    Autor: Ignite
    Bardzo lubię twórczość Tolkiena, ale niestety, sprowadzanie kobiet do pięknego, ustawianego na wysokim piedestale ideału też jest formą szowinizmu... W artykule zabrakło mi wzmianki o historii Aldariona i Erendis, która wiele mówi o podejściu autora do relacji damsko-męskich (jego małżeństwo z Edith nie było tak do końca harmonijne). W skrócie można powiedzieć, że Tolkien był sceptyczny odnośnie kobiecych horyzontów myślowych i możliwości intelektualnych - uważał, że kobiety (z baaardzo nielicznymi wyjątkami) są od tego, żeby pięknie wyglądać, zajmować się domem, rodzić dzieci i je wychowywać. Korekta w dwóch miejscach przepuściła brzydką literówkę: Aragon zamiast Aragorn.
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: