Anatomia zła: Zagadka profilera

Anatomia zła: Zagadka profilera


Autor: Agnieszka Zienkowicz

„Kiedy go złapiecie, będzie miał na sobie dwurzędowy garnitur”. Słowa doktora Jamesa A. Brussela brzmiały jak przepowiednia pierwszego lepszego jasnowidza. A przecież tu chodziło o życie wielu osób. Nowy York terroryzowany przez nieuchwytnego zamachowca, potrzebował profilu zbrodniarza, naukowej opinii biegłego psychiatry, a nie „wyssanej z palca” wróżby.

„Szalony Bombowiec” versus James A. Brussel

Nowy York, lata 40. XX wieku. Na Starym Kontynencie trwa kolejna wielka wojna, jednak to nie ona zaprząta myśli pracowników Consolidated Edison. Na parapecie siedziby firmy znaleziono ładunek wybuchowy z notatką „Dranie z Con Edison, to dla Was”. Na szczęście bomby nie zdetonowano. Podobna sytuacja zdarzyła się niecały rok później – tym razem materiały pirotechniczne znaleziono nieopodal budynków spółki.

Po Anatomia_zla_zagadka_profilera_01_qfantataku Japończyków na Pearl Harbour nieznany i niegroźny do tej pory zamachowiec oficjalnie wstrzymuje swoje ataki pod adresem Con Edison. W liście przesłanym do komisariatu pisze: "Dopóki trwa wojna nie będę więcej robił bomb – taką decyzję dyktują mi moje uczucia patriotyczne. Później wymierzę sprawiedliwość tym z Con Edison – zapłacą za swoją nikczemność. F.P.” W 1950 roku zamachowiec powraca. Kolejny niezdetonowany ładunek zostaje znaleziony na stacji Grand Central. Policja jest przekonana, że przestępca nie zamierza odpalać swoich bomb. Jednak bardzo się myli. Pierwszy ładunek eksploduje w Nowojorskiej Bibliotece Publicznej. Potem następują kolejne eksplozje – do 1956 roku wybucha 13 bomb.

Śledczy proszą o pomoc w ujęciu sprawcy psychiatrę – doktora Jamesa A. Brussela. Ten na podstawie listów i wszystkich informacji nt. sposobu i miejsca podłożenia ładunków, sporządził bardzo szczegółowy profil zbrodniarza. Miał to być dobrze zbudowany mężczyzna w średnim wieku, paranoik, bardzo religijny Słowianin. Na podstawie charakteru pisma (litera „w” pisana tak, że przypominała kobiece piersi) psychiatra określił sprawcę jako kawalera niezainteresowanego kobietami. Zamachowiec miał mieszkać między Nowym Yorkiem a Connecticut i być byłym pracownikiem Con Edison. Dokładny profil sprawcy wieńczyły słowa: „Kiedy go złapiecie, będzie miał na sobie dwurzędowy garnitur”.

Anatomia_zla_zagadka_profilera_02_qfantNa podstawie sporządzonego profilu dość szybko odnaleziono sprawcę zamachów – George’a Metesky’ego. Syn polskiego emigranta, kawaler, były pracownik Con Edison – ­został dyscyplinarnie zwolniony. Gdy go zatrzymywano była noc i naturalnie miał on wtedy na sobie pidżamę. Funkcjonariusze policji kazali mu się ubrać. Po chwili George wrócił w zapiętej, niebieskiej, dwurzędowej marynarce. Opinia doktora Brussela była wyjątkowo dokładna.

„Railway Killer” versus David Canter

Anatomia_zla_zagadka_profilera_03_qfantPsychologa Davida Cantera czekało nie lada zadanie. Musiał sporządzić profil nieuchwytnego zabójcy-gwałciciela młodych kobiet, który był sprawcą aktualnych 7 morderstw i podejrzanym o 18 popełnionych w przeszłości. Morderca dokonywał zbrodni w pobliżu torów kolejowych, stąd jego przydomek „Railway Killer”. Zawsze używał garoty – lecz nie zwykłego sznura, a specyficznego typu używanego przez drwali do wiązania razem drewnianych bali. Zabójca zostawił też na jednym z miejsc zbrodni ślady stóp, dzięki czemu wywnioskowano, że musi być niski (ślady były małe jak na mężczyznę).

Profesor Canter określił sprawcę jako praworęcznego mężczyznę w wieku 25-29 lat, mieszkającego blisko pierwszego miejsca zbrodni. Raczej samotnik, znający się na kolei, prawdopodobnie już raz odnotowany za przemoc. Jego fascynacje to broń biała (miecze i noże) i brutalny seks. Ma potrzebę dominowania nad kobietą, a także zbiera pamiątki z miejsc zbrodni. Dzięki profilowi policja w listopadzie 1988 roku aresztowała mordercę. Był nim John Duffy – drwal pracujący dla brytyjskich kolei. Aż 13 z 17 założeń Cantera okazało się prawdziwych. W domu Duffy’ego znaleziono broń, brutalne filmy pornograficzne, a także 33 klucze od domów swoich ofiar. Jego żona wyznała, że Duffy często wiązał ją przed seksem oraz powtarzał „gwałt to rzecz naturalna dla mężczyzny”.

Czy profil prawdę ci powie? Przypadek Zdzisława Marchwickiego

Polska milicja po raz pierwszy spotkała się z takim przypadkiem. Na przestrzeni 6 lat (1964-1970) ginie 21 młodych kobiet - w tym 18-letnia bratanica Edwarda Gierka, ówczesnego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Wzór zbrodni jest identyczny dla wszystkich ofiar: uderzona ciężkim przedmiotem kobieta pada na ziemię. Jest bita wielokrotnie w głowę, co prowadzi do jej śmierci. Następnie morderca bawi się narządami płciowymi ofiary. Sprawa zaczyna przybierać charakter polityczny. Na organy ścigania zaczynają naciskać najwyższe władze państwowe. Dotychczas nieuchwytny morderca nie może pozostać bezkarny.

Zadaniem nowo powołanej grupy operacyjnej o nazwie “Anna” (od imienia pierwszej ofiary) jest wyodrębnić podejrzanych i doprowadzić do złapania seryjnego mordercy. Wyznaczono milion złotych nagrody za głowę Wampira z Zagłębia. To otworzyło usta wielu osobom – pojawiły się liczne donosy na mężów, kochanków, synów. Jeden z donosów dotyczył Zdzisława Marchwickiego.

Anatomia_zla_zagadka_profilera_04_qfantGrupa polskich psychologów i psychiatrów (m.in. Bilikiewicz, Szwarc i Ocheral) stworzyła profil mordercy. Wyróżniono 483 cechy fizyczne i psychiczne sprawcy i na ich podstawie wytypowano 250 potencjalnych zbrodniarzy. O pomoc w profilowaniu poproszono również Jamesa A. Brussela, słynnego ze spraw Dusiciela z Bostonu i Szalonego Bombowca z Nowego Yorku. Opinia Amerykanina podkreślała zaburzenia psychiczne sprawcy: “...jako typ paranoidalny jest on w swoich poczynaniach precyzyjny, jest ostrożny, planuje starannie swoje działania, jest schludny, lubi porządek, jest czysty. Trzyma się z dala od ludzi.... Jego jedynym sposobem osiągania zadowolenia seksualnego jest masturbacja lub – symbolicznie, jak ze swymi ofiarami – pewna kombinacja fetyszyzmu i zemsty na matce i całym rodzaju żeńskim...”

Zdzisław Marchwicki spełniał profil polskiej grupy w 79%, jednak nie do końca pasował do opinii amerykańskiego specjalisty. Był bardzo silny psychicznie i nie odpowiadał profilowi typowego mordercy na tle seksualnym – tego typu zabójcy już na początku śledztwa przyznają się do popełnionych zbrodni i z satysfakcją opowiadają o mordowaniu każdej z ofiar. Marchwicki długo nie przyznawał się do popełnionych czynów. Jednak wpadł w mechanizm rozpędzonej machiny sądowniczej i wkrótce on i cała jego rodzina zostali skazani.

Marchwicki wraz z bratem Janem otrzymali wyrok śmierci. Pozostali członkowie rodziny po kilka lat więzienia za współudział lub niepoinformowanie organów ścigania o popełnionym przestępstwie. Dziwne było końcowe przyznanie się do winy:

Marchwicki: no że ja nie, ja nie chcę już po prostu zeznawać, bo nie mam nic do powiedzenia. Wiele zawiniłem to na pewno, że tak postąpiłem tego żałuję, no ale dzisiaj to już za późno.

Sąd: No to ostatnie pytanie: oskarżony się przyznaje, czy nie?

Marchwicki: No cóż że Najwyższy Sądzie, cóż to jest za różnica.

Sąd: Czy oskarżony jest mordercą?

Marchwicki: No z tego, co słyszałem, co się dowiedziałem, no to chyba tak.

Czy Marchwicki był mordercą 21 kobiet? Tego się już niestety nie dowiemy. Domniemany zbrodniarz został stracony wraz ze swoim bratem 26 kwietnia 1977 roku w Katowicach. Inny podejrzany, który przyznał się do winy (milicja odrzuciła ten trop), na kilka dni po dokonaniu ostatniej zbrodni przez Wampira z Zagłębia, zamordował żonę i dzieci za pomocą młotka, a siebie polał benzyną i podpalił. Spłonął wraz z domem i ciałami zabitych.

Z klasyki gatunku – Richard Chase versus Robert Ressler

Anatomia_zla_zagadka_profilera_05_qfantRobert Ressler to człowiek-legenda w szeregach amerykańskiej policji i FBI. Do kryminalnej terminologii wprowadził pojęcia seryjnego mordercy oraz psychologicznego profilu zabójcy. Ma na swoim koncie wiele rozwiązanych spraw – wsadził za kratki m.in. nekrofila Jeffreya Dahmera, mordercę homoseksualistów Johna Gacy’ego, a także chyba najsłynniejszego seryjnego mordercę – Teda Bundy’ego. Jedną z modelowych spraw Resslera było ujęcie Wampira z Sacramento – Richarda Chase’a.

Chase zaczynał swoją przestępczą karierę od znęcania się nad zwierzętami. Zabijał i obdzierał ze skóry króliki, by potem pić koktajl sporządzony z ich krwi i wnętrzności. Eksperymentował również  z wstrzykiwaniem sobie krwi zabitych zwierząt, co spowodowało u niego rozwój sepsy.  To, co robił ze zwierzętami, zaczął w pewnym momencie odtwarzać na ludziach. Ten uzależniony od LSD schizofrenik zabił swoją pierwszą ofiarę 29 grudnia 1977 roku. Kilka tygodni później zabił ponownie, ale tym razem brutalnie okaleczył zwłoki (obciął sutek, wyciągnął na wierzch wnętrzności i napchał w usta ofiary zwierzęcy kał) oraz pił krew zamordowanej.

Robert Ressler wraz z współpracownikiem Russem Vorpagelem próbowali sobie wyobrazić, kim jest człowiek popełniający tak ohydne zbrodnie. Uznali, że przestępca cierpi na psychozę i jest uzależniony od narkotyków. Prawdopodobnie mieszka w tej samej okolicy, co jego ofiary i porusza się pieszo. Jest typem samotnika, który pracuje dorywczo, w skutek czego ma nieregularne dochody. Detektywi dość dokładnie zobrazowali mordercę i szybko doszli do wniosku, że to niezrównoważony Richard Chase jest Wampirem z Sacramento. W mieszkaniu mordercy odnaleziono ciała części ofiar, a właściwie to, co z nich zostało. 8 maja 1979 roku Chase został skazany na śmierć w komorze gazowej w zakładzie San Quentin.

W poszukiwaniu Kuby Rozpruwacza

Anatomia_zla_zagadka_profilera_06_qfantPierwszym spisanym profilem seryjnego mordercy był sporządzony w 1888 roku przez chirurga Thomasa Bonda opis zbrodniarza z Whitechapel – Kuby Rozpruwacza. Bond stwierdził: “Nie ma wątpliwości, że wszystkie pięć morderstw zostało popełnionych przez tę samą osobę. U pierwszych czterech ofiar gardło zostało przecięte z lewej do prawej strony, natomiast zwłoki piątej ofiary są zbyt okaleczone, by ustalić kierunek cięcia, jednak obryzganie krwią tętniczą jednej ze ścian sugeruje, że głowa kobiety w chwili zabójstwa leżała blisko niej. Wszystko wskazuje, że zabójca najpierw powalał swoje ofiary, a następnie podcinał im gardło.” Według lekarza Kuba Rozpruwacz nie posiadał wiedzy anatomicznej, sądząc po sposobie “oprawiania” swych ofiar nie nadawał się nawet na rzeźnika. Co prawda morderca nie wykorzystywał seksualnie ciał zamordowanych kobiet, ale z pewnością odczuwał seksualną satysfakcję podczas dokonywania zbrodni.

Nigdy nie ustalono tożsamości Kuby Rozpruwacza. Nawet po ponad 100 latach, gdy wykorzystano do sprawy najnowsze techniki profilowania psychologicznego i geograficznego, nie udało się zidentyfikować sprawcy morderstw w Whitechapel. A każdy z detektywów pracujących nad rozwiązaniem miał swój własny typ Kuby Rozpruwacza.

Dzięki sporządzonym przez profesjonalistów profilom psychologicznym, wielu morderców nie chodzi już wolno i nie dokonuje swoich makabrycznych zbrodni. Jednak nigdy profil nie wskaże zabójcy, a pomoże jedynie z pewną dokładnością wytypować prawdopodobnych sprawców. Chyba że mówimy o profilach doktora Brussela – te opisywały mordercę z zadziwiającą dokładnością.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: