Anatomia zła: Halloweenowy odcinek specjalny

Anatomia zła: Halloweenowy odcinek specjalny


Autor: Agnieszka Zienkowicz

Dziś poznacie trzy mrożące krew w żyłach historie. Będą to sceny, przy których Freddy Krueger („Koszmar z Ulicy Wiązów”), Michael Myers („Halloween”) i Leatherface („Teksańska masakra piłą mechaniczną”) wychodzą na całkowitych amatorów. Trzy historie okrutnych, spływających obficie ludzką krwią zbrodni. Pierwsza ‒ o wilkołaku tańczącym w świetle księżyca w płaszczu z ludzkiej skóry. Druga ‒ o polującym na homoseksualistów klaunie-psychopacie. Ostatnia o wampirze, który zabijał wszystko, co tylko znalazł. Co ciekawe, nie powstały one ani na kartach amerykańskiego horroru, ani w nieco skrzywionych umysłach scenarzystów z Fabryki Snów. Wszystkie trzy wydarzyły się naprawdę.

Wilkołak z Plainfield

Odizolowana od świata farma w Plainfield kryła w sobie mroczne tajemnice. Ci, którzy choć raz odwiedzili rodzinny dom Eda Geina, opowiadali o niezwykle realistycznych halloweenowych ozdobach – poucinanych kobiecych głowach oraz ludzkich skórach zapełniających niemal każdą ścianę. Jednak to, co dla nich było tylko niecodziennymi dekoracjami, okazało się prawdziwymi ludzkimi szczątkami.

Policja wkroczyła na farmę Geina, podejrzewając go o napad na lokalny sklep. Nawet nie przypuszczali, że otwierając drzwi domu w Plainfield ujrzą najbardziej makabryczne archiwum zbrodni. Farmę można opisać jako wielkie wysypisko z gnijącymi odpadkami. Już z daleka bił odór rozkładu i zgnilizny, a pod nogami przeszukujących okoliczny teren poniewierały się wszelkiego rodzaju organiczne śmieci. Wnętrze domu również tonęło w gnijących resztkach. Podczas przeszukiwania kuchni miejscowy szeryf zauważył, że jakaś cuchnąca maź kapie mu na ramię. Gdy spojrzał w górę, zobaczył rozkładającą się padlinę przymocowaną do sufitu. Najpierw pomyślał, że to wypatroszone truchło jelenia, jednak po głębszych oględzinach okazało się, że są to zdekapitowane kobiece zwłoki w zaawansowanym stadium rozkładu. W kolejnych pomieszczeniach policjanci znaleźli więcej takich makabrycznych niespodzianek. Niemal każdy mebel w domu Geina „zdobił” jakiś element ludzkiego ciała. Abażury lamp, kosze na dokumenty, a także obicie fotela wykonane były z ludzkiej skóry. Każdy z czterech słupków łóżka Geina wieńczyły czaszki, z czaszek były też zrobione miski i popielniczki. Ściany sypialni wypełniały maski ze skóry zdartej z twarzy martwych kobiet. Na półkach jak trofea poustawiane były odcięte kobiece głowy, pudełko z spreparowanymi kobiecymi genitaliami oraz niezwykły pas wykonany z sutków i nosów. Horroru dopełniał kompletny kostium z ludzkiej skóry. Tak jak Doktor Frankenstein, Gein zszył ze sobą różne kawałki skóry, aby „odtworzyć”, przywrócić do życia ludzkie ciało – ciało swojej matki. Był to strój na wyjątkowe okazje. Ed Gein ubierał się w niego podczas pełni i tańczył makabryczny taniec w świetle księżyca.

Anatomia_zla_Halloween_02_qfantCzęść szczątków odnalezionych na farmie w Plainfield pochodziła z grobów z okolicznego cmentarza. Gein przyznał się do wykradania ludzkich zwłok – seksualną satysfakcję przynosiło mu otwieranie grobów oraz zakładanie na siebie skóry zdartej ze zmarłych kobiet. Jednak część „trofeów” stanowiła pamiątkę po okrutnych morderstwach. Zwłoki wzięte przez szeryfa za padlinę jelenia należały do zaginionej Bernice Worden. Ciężko jest oszacować, ile morderstw ma na swoim koncie Ed Gein. Udowodniono mu tylko dwa: Mary Hogan i Bernice Worden. Jednak lista kobiet zaginionych, gdy grasował Wilkołak z Plainfield jest dużo dłuższa…

Kto się boi Klauna Pogo

Anatomia_zla_Halloween_03_qfantKlauni mają rozśmieszać i zabawiać publiczność, jednak nie znam nikogo, kto by żywił sympatię do ich wykrzywionych w szyderczym uśmiechu twarzy. Jeśli uważacie występy klaunów za doskonałą rozrywkę dla całej rodziny, z pewnością zmienicie zdanie, gdy poznacie historię Klauna Pogo.

John Gacy był dobrze znany mieszkańcom Des Plaines. Lokalni mieli go za dobrze prosperującego biznesmena – Gacy miał firmę budowlaną zajmującą się dekoracją wnętrz oraz naprawami. John miał również drugie oblicze. Zaangażowany w działalność charytatywną chętnie występował na dziecięcych przyjęciach w przebraniu klauna. Nikt jednak nie sądził, że pod grubą warstwą makijażu kryje się jego trzecie oblicze – seryjnego mordercy.

20-letni pracownik Gacy’ego, John Butkovich, został zaproszony przez swojego szefa na kilka drinków. W trakcie spotkania Gacy zaproponował Butkovichowi, że pokaże mu „sztuczkę z kajdankami”. Chłopak zgodził się od razu – znał przecież to rozrywkowe oblicze swojego szefa. Gacy skuł swojego pracownika, po czym stwierdził, że pokaże mu również sztuczkę ze sznurem. Założył Butkovichowi pętlę na szyję, przełożył przez nią kij i powoli przekręcając udusił chłopaka. Ciało swojej ofiary pochował pod szopą, a miejsce wybetonował. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia ofiara Gacy’ego. Jednak gdyby śledczy uwierzyli przeczuciu rodziców Butkovicha, makabra w wykonaniu Klauna Pogo nie osiągnęłaby tak monstrualnych rozmiarów. „Sztuczki z kajdankami i sznurem” pochłonęły 33 życia.

Gacy polował przede wszystkim na homoseksualistów. Potencjalne ofiary zapraszał do swojego domu. Po kilku drinkach zaprawionych narkotykami puszczał im najpierw heteroseksualne, a chwilę później homoseksualne porno. Gdy ofiara nie stawiała oporu proponował pokaz swoich „sztuczek”. Unieruchomionych mężczyzn najpierw gwałcił, a następnie torturował. Ofiara miała założony plastikowy worek na głowę i była podtapiana w wannie. W „przerwach” pomiędzy podtopieniami Gacy cucił swoje ofiary, bił, oddawał na nie mocz, czytał fragmenty Biblii, kilkakrotnie gwałcił oraz grał z nimi w rosyjską ruletkę. Ostatecznie utopione ofiary lądowały w piwnicy mordercy pod kolejną warstwą betonu. Tak dokładny opis zbrodni znamy dzięki jedynemu mężczyźnie, który przeżył spotkanie z Klaunem Pogo. Gacy wypuścił go twierdząc, że policja i tak nie uwierzy jego zeznaniom. Niestety nie mylił się – śledczy tak jak przeczuciu rodziny Butkovicha, nie zaufali również niedoszłej ofierze Gacy’ego.

Po zaginięciu Roberta Piesta oczy policji skierowały się wprost na Gacy’ego. Śledzono go, obserwowano, wielokrotnie przeszukiwano jego dom. Nikt nie wytrzymałby takiej presji. Gacy załamał się. Podczas kolejnego przeszukania powiedział o swojej zbrodni dokonanej w samoobronie. Śledczy znaleźli również zapadnię w podłodze i rozkładające się w niej trzy trupy. To był koniec zbrodniczej kariery Klauna Pogo. Skazany na 21 kar dożywocia i 12 kar śmierci został stracony 10 maja 1994 roku. Jego ostatnie słowa to „Kiss my ass”…

Melodia tryskającej krwi

Maj 1913 r. Znaleziono zwłoki dziesięciolatki z czterokrotnie poderżniętym gardłem i rozdartą pochwą.

Luty 1929. Na placu budowy znaleziono na wpół spalone zwłoki ośmiolatki. Śledczy stwierdzili, że przyczyną śmierci były liczne rany kłute w okolicy szyi.

Kilka miesięcy później. Odnajdywane są kolejne ciała: trzylatki, trzynastolatki, pięciolatki i 2 młodych kobiet – 25 i 31-letniej. Wszystkie ofiary mają liczne rany kłute szyi i klatki piersiowej oraz poderżnięte gardła. Miasto ogarnia panika. Rozpoczyna się obława na jednego z najgroźniejszych seryjnych morderców ‒ wampira z Düsseldorfu.

Anatomia_zla_Halloween_04_qfantUdało się go złapać, gdyż popełnił duży błąd. Morderca zaproponował nocleg Marii Budlick, służącej, która przyjechała do Düsseldorfu w poszukiwaniu pracy. Zaprowadził ją do swojego mieszkania i zaproponował seks. Maria nie zgodziła się i chciała natychmiast opuścić mieszkanie. Morderca zaoferował jej wtedy znalezienie innego noclegu. Podczas poszukiwań zbrodniarz chwycił Marię za szyję i zapytał, czy teraz zgodzi się uprawiać z nim seks. Po stosunku gwałciciel wypuścił dziewczynę, gdyż był pewny, że nie trafi ona do jego domu. Jednak głęboko się mylił. Maria dokładnie zapamiętała drogę do mieszkania nieznajomego. Wkrótce znała ją także policja.

Lokatorem mieszkania przy Mettmanner Strasse okazał się Peter Kürten. Zostałby on oskarżony jedynie o gwałt na Marii Budlick, gdyby nie jego zaskakująca decyzja. Peter wyznał żonie, że jest poszukiwanym wampirem z Düsseldorfu i dokładnie opisał popełnione zbrodnie. Kazał jej opowiedzieć o tym wszystkim policji – miała zrobić „dobry uczynek dla ludzkości i sprawiedliwości”. Mąż zadbał w ten sposób również o jej przyszłość. Za głowę wampira wyznaczona była wysoka nagroda – pani Kürten wydając swojego męża w ręce sprawiedliwości miała być zabezpieczona finansowo do końca życia. W tych niezwykłych okolicznościach Peter Kürten został aresztowany i osądzony.

Wampir z Düsseldorfu zdumiewająco dokładnie opisał policyjnemu psychiatrze swoje zbrodnie. Pierwsza ofiara bardzo podnieciła Petera. Lejąca się strumieniami krew z podciętych tętnic, jej szum i słodkawy zapach spowodowały u Kürtena wytrysk. Kolejne ofiary to kolejne seksualne doznania. Przyjemność sprawiało mu picie krwi, wsysanie się w rany swoich ofiar i penetracja pochwy dziewczynek. Nawet podpalenie zwłok nie miało na celu ich ukrycia, ale osiągnięcie seksualnego spełnienia. Kürten wyznał: „Gdy polewałem benzyną ciało tego dziecka ‒ Ohliger, potem gdy ją podpaliłem, miałem orgazm tak wielki jak wielkie były płomienie”. Jednak to krew podniecała mordercę najbardziej. Rany zadawał nożyczkami, scyzorykiem, nożem. Zdarzało się, że narządy rodne ofiar najpierw ciął, a następnie rozrywał. Wypływająca krew doprowadzała Kürtena do wytrysku.

Pomijając pierwszą zbrodnię, terror wampira z Düsseldorfu trwał rok. Zginęło minimum dziewięć osób i morderca został dziewięciokrotnie skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano przez ścięcie…

Wampiry, wilkołaki i klauni-mordercy istnieją naprawdę. To ludzie tacy jak my – mający rodzinę, przyjaciół, najzwyczajniejszą w świecie pracę. Różnią się tylko jednym. Uwielbiają patrzeć jak inni za ich sprawą wydają ostatnie tchnienie.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: