albo mi sie wydaje, albo word automatycznie ustawia "autora" po nazwie kompa... taką zależność można zauważyć przynajmniej jesli chodzi o office 2007, a wiadomo, że jest szczegolnie porąbany i nie wiadomo, co gdzie i jak. Mogę się mylić. Może to przypadek, że moje imię nosi komp i akurat dokumenty są podpisywane też tym samym imieniem.
albo mi sie wydaje, albo word automatycznie ustawia "autora" po nazwie kompa...
O ile dobrze kojarzę, to przy instalacji program wyświetla okno z prośbą o podanie danych, a z reguły wyświetlają się te podane przy instalacji systemu. Jednak jeśli poprawnie zapisze się plik w formacie .rtf (nie zmienia on tego pliku w którym pracuje się w danym momencie, ale tworzy drugi, z tym rozszerzeniem), dane dot. autora i inne badziewia zwiększające rozmiar, znikają. Tyle ode mnie
Co do danych - ważne, żeby nie podawać ich w dokumencie z tekstem i innych miejscach do tego nie przeznaczonych.
_________________ Przed przeczytaniem czegokolwiek autorstwa ww usera, skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy post niewłaściwie zinterpretowany może zagrażać Twojemu zdrowiu i powodować sQtki uboczne...
Jeśli wyświetlił się ekran, dziękujemy za wysłanie (czy coś w tym stylu, dokłanie nie pamiętam), to jest ok.
_________________ Nie przejmuj się, gdy zarzucą ci że budujesz zamki w powietrzu.
To jest właśnie miejsce, w którym powinno się je stawiać.
Potem wystarczy że dobudujesz im fundamenty. Henry David Thoreau
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytania. Prace wysłałam w formacie doc.(word) niestety nie napisałam w samej pracy jej tytułu, tylko nazwa pliku jest tytułem. Czy będzie konieczność dosłania ich jeszcze raz?
nie, oby nie było w treści danych osobowych autora, bo za to jest dyskwalifikacja
_________________ Nie przejmuj się, gdy zarzucą ci że budujesz zamki w powietrzu.
To jest właśnie miejsce, w którym powinno się je stawiać.
Potem wystarczy że dobudujesz im fundamenty. Henry David Thoreau
Czy w komentarzu (formularz zgłoszeniowy) należy dołączyć może informację, że mam pełne prawa do wysyłanego utworu i jest on moją własnością (standardowa procedura przy wysyłaniu tekstów)? Pomyślałam o tym dopiero po uploadowaniu pliku.
Jeśli wyświetliło mi się w formularzu zgłoszenia na błękitno, że:
"Operacja zakończona sukcesem", mam nadzieję, że teksty moje na konkurs dotrą...?
Oczywiście nie są podpisane, zadbałem o to starannie, choć jak przypuszczam niepotrzebnie, bo jednak laikiem jestem w tym względzie.
(mógłbym uczyć jak winogron kiść wymalować na płótnie, by zdjęcie ich było przy dziale pędzla mego nudne..., ale w pisaniu ze sfery SF, jestem jednak, zaledwie adeptem).
Z góry przepraszam za brak zorientowania, alem nowym użyszkodnikiem QForum. Nowym, nie znaczy bynajmniej, że tylko na czas konkursu
Jeśli popełniłem jakieś orty, z góry przeprosiny, alem dysgrafikiem,
może starej daty (z parę razy przetrzepanym tyłkiem za słabe wyniki w nauce), lecz jednak.
Taka mała sugestyjka - fajnie by było jakby na maila przysyłano potwierdzenie dotarcia tekstu, bo niebieskiemu tekścikowi "operacja udana" to ja tak do końca wiary nie daję. Teraz mnie rozsadza od środka, bo nie mam pewności, czy aby na pewno twór dotarł.
_________________ Cokolwiek zdecydujesz, twój wybór będzie oznaczał, że powstaną dwa nowe światy. I może czasami, na granicy snu, ujrzymy cień tego drugiego świata. Nie będzie smutnych wspomnień...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum